TOP 21 kuchni świata według blogerów podróżniczych

Jeżeli kochacie jeść tak bardzo jak ja, to ten tekst jest dla was! Zapytałam blogerów o najlepsze według nich kuchnie świata. Oto 21 propozycji smacznych miejsc na ziemi!

Kuchnie świata według blogerów - TOP 21. Autorka zdjęcia: Ania z Wszędobylscy

Czytelniku wchodzisz tu na własną odpowiedzialność! Czytanie o kuchniach świata grozi permanentnym uczuciem głodu i tęsknotą za pysznym jedzeniem!

  1. Laos – kuchnia laotańska

Kuchnia Laosu - kuchnie świata. Autorka: Maria Magdalena Krychowska

Podobno kuchnia tajska jest najlepsza na świecie. Jednak ja chciałabym Wam napisać więcej o kuchni graniczącego z Tajlandią Laosu. Czym różni się kuchnia laotańska od tajskiej? W dużym skrócie i z przymrużeniem oka – gdy ktoś, kto nie jest Tajem uważa, że jakaś potrawa ma już naprawdę dużo cukru i chili Taj dopiera się rozkręca w ich dodawaniu 😉 Kuchnia laotańska ma zdecydowanie bardziej ziołowy charakter i akceptowalny poziom cukru ;-).

Podstawą tej kuchni jest ryż kleisty, który podawany jest w specjalnych koszyczkach i je się go rękoma. Maczany w rozmaitych sosach jest przepyszny.

Laotańczycy uwielbiają zupy – jednak ich Wam nie polecę – wyjątkowo się nie polubiłyśmy. Potrawa, która skradła moje serce to Larb. Jest to siekane mięso (lub tofu) z kolendrą, tajską bazylią, miętą, czosnkiem, chili,  dymką, sosem rybnym, liśćmi kafiru i tłuczonym prażonym ryżu. Może być podawany na ciepło lub na zimno.

W Laosie spotkacie też Lao Barbecue. Coś na kształt fondue. Dostajecie żeliwny kociołek z rynienką, do której wlewacie bulion, w nim gotujecie warzywa, grzyby, makaron, jajko, na czubku rynienki posmarowanej słoniną kładziecie cieniutkie plastry mięsa i smażycie. Bajka.

Co dalej? Bamboo cooking czyli gotowanie w garnku zrobionym z pnia młodego bambusa i włożonym do ogniska. Dusicie tam mięso (lub tofu) razem z warzywami, kwiatem bananowca, przyprawami. Warto nocować w dżungli by cos takiego spróbować.

Na zakończenie powiem Wam, że w Laosie zakochałam się też w pewnym deserze. Przepyszne, ciepłe, puchate kuleczki o smaku kokosowym pieczone na ulicznych straganach.

Laos poleca Magda z http://okiemmaleny.pl/kuchnia-laosu-co-dobrego-da-sie-zjesc/

  1. Peru – kuchnia peruwiańska, czyli jemy ceviche!

Potrawy peruwiańskie - ceviche - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Paulina Lewandowska

Kuchnia peruwiańska uchodzi za jedną z ciekawszych i bardziej zróżnicowanych kuchni Ameryki Łacińskiej. I nie bez powodu. O ile w wielu innych krajach południowoamerykańskich na obiad dostaniemy tylko ryż z kawałkiem mięsa czy kurczakiem, o tyle w Peru wybór będziemy mieli znacznie większy. Na dodatek w każdym regionie jada się trochę inaczej. Na wybrzeżu królują ryby i owoce morza, w górach je się więcej mięsa i ziemniaków, w regionie amazońskim popularne są ryby rzeczne i smażone platany. Niestety, podobnie jak w innych krajach latynoskich, w Peru również jada się bardzo dużo ryżu, który to towarzyszy prawie każdemu daniu. Na szczęście są wyjątki – moja ulubiona peruwiańska potrawa, potrawa, którą jadać mogłabym codziennie i za którą najbardziej tęsknię, podawana jest bez ryżu. Ceviche, bo o nim mowa, co prawda popularne jest nie tylko w Peru, ale nigdzie indziej nie jest tak pyszne jak w tym kraju. Danie to przyrządza się tu z surowej ryby albo owoców morza, marynowanych w soku z limonki i z dodatkiem ají (ostrej papryczki), a podaje się je ze słodkim peruwiańskim ziemniakiem (camote) i kukurydzą. Zapewniam, że peruwiańskie ceviche to istne niebo w gębie!

Peru poleca Paulina: https://zpamietnikapodrozoholika.com/2016/03/11/kuchnia-peru-potrawy/ 

  1. Belgia – kuchnia belgijska

Mule w Brugii - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Ania - Wszędobylscy

Z czym kojarzy się Belgia, tak kulinarnie? Z chrupiącymi frytkami, pyszną czekoladą, wspaniałymi goframi i ogromnym wyborem lokalnych piw. Podczas naszej weekendowej wycieczki do Brugii zaskoczyło nas jednak coś jeszcze innego – otóż w Belgii serwują wyśmienite… owoce morza!

Któż by się spodziewał, że ten niewielki kraj położony nad Morzem Północnym uraczy nas takimi kulinarnymi doznaniami. Dobrze przyrządzone mule czy krewetki raczej zawsze kojarzyły mi się z południową Europą, ale gdy spróbowaliśmy belgijskich to nasze kubki smakowe po prostu oszalały! Mule można zamówić tutaj na kilka różnych sposobów – my próbowaliśmy tych z czosnkiem oraz duszone w białym winie. Jedna porcja to pół kilograma muszli podanych w tradycyjnym garnku, do tego oczywiście belgijskie frytki oraz bagietka. Palce lizać! Uwielbiam kuchnię włoską, ale to mule w Brugii były najlepszymi, jakie jedliśmy w życiu. Jeśli wybieracie się do Belgii, to jest to coś, co koniecznie trzeba spróbować.

Gdzie więc najlepiej wybrać na mule w Brugii? Polecamy jedną z restauracji przy placu  Huidenvettersplein – my byliśmy w De Mosselkelder i z czystym sercem możemy polecić to miejsce, bo serwują tutaj naprawdę wspaniałe mule.

Belgię poleca Ania z http://wszedobylscy.com/

  1. USA – San Francisco – pyszności

Fisherman's Wharf - San Francisco. Autorka zdjęcia - Magda z bloga Zbieraj się

Jeśli kiedykolwiek będziecie na Zachodnim Wybrzeżu USA koniecznie odwiedźcie San Francisco. Raz, że samo miasto jest przepiękne i niezwykle urokliwe, a dwa, bo dostarczy Wam przepysznych doznań kulinarnych. Koniecznie udajcie się na targ rybny – Fisherman’s Wharf i skosztujcie Walkway crab cocktail. Mięso krabów Dungeness w ostrym sosie koktajlowym podawane jest tu od 1916 roku, a najlepsze skorupiaki dostaniecie od kramiarzy właśnie tutaj. To prawdziwy raj dla miłośników owoców morza! Dostaniecie tu kraby, homary oraz krewetki podawane na kilka sposobów. Polecamy także kanapkę z homarem oraz Clamchowder – gorącą i gęstą zupę z ryb i skorupiaków z dodatkiem mleka podawaną w okrągłym bochenku na zakwasie. Co ciekawe, San Francisco słynie z dobrych piekarni i pieczywa. Jak mówią mieszkańcy miasta to zasługa mglistego klimatu, który sprawia, że bakterie i kultury drożdży w zakwasie nabierają specjalnych właściwości. Takiego pieczywa nie zjecie nigdzie indziej. Koniecznie spróbujcie chleba na zakwasie z piekarni Boudin Bakery, która szczyci się tym, że zaczyn, którego używa się do wyrabiania chleba jest ten sam od pierwszego bochenka (1849 r.)!

San Francisco poleca Magda z http://zbierajsie.pl/

  1. Uzbekistan – kuchnia

Uzbekistan - lepioszki - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Marta Wójciak

Kulinarna podróż po Uzbekistanie to przeżycie niemal równie atrakcyjne co zabytkowe miasta Jedwabnego Szlaku, czy wizyta nad wyschniętymi brzegami Jeziora Aralskiego. Przyznać jednak trzeba, że kuchnia uzbecka jest dość ciężka i tłusta, oparta w dużej mierze na grillowanych mięsach (króluje oczywiście baranina). Dominują w niej wpływy arabskie, tureckie, a nawet tatarskie.

Co w Uzbekistanie zachwyci Wasze kubki smakowe? Przede wszystkim:

  • wspomniane grillowane mięsa, głównie szaszłyki (uwaga na mylącą nazwę kebab – w uzbeckim wydaniu jest to mielone mięso uformowane na kształt szaszłyka serwowane z grilla),
  • szurpa, czyli pożywna zupa z kawałkami mięsa,
  • rosół z pierożkami pielmieni,
  • płow – ryż z mięsem, marchwią i cebulą,
  • samsa – rodzaj pieroga z baraniną lub ziemniakami, pieczonego w specjalnym okrągłym piecu zwanym tandyr,
  • manta – duży pieróg z mięsnym nadzieniem gotowany na parze,
  • lepioszki, czyli cudownie rumiane, okrągłe chleby (najlepsze w Samarkandzie).

W okolicach miasta Nukus przysmakiem jest wielbłądzie mleko, ponoć bardzo zdrowe.

W Uzbekistanie żywić można się w czajchanach (herbaciarniach) lub restauracjach, często półleżąc-półsiedząc na tradycyjnych drewnianych podestach z poduchami i stoliczkiem pośrodku, zwanych sori (a po rosyjsku noszących swojsko brzmiącą nazwę tapczan).

Tanie lokale z jedzeniem znajdują się w okolicy bazarów i dworców autobusowych. W restauracjach posiłek z napojem to koszt około 20 000 sumów.

Uzbekistan poleca Marta z https://zwiedzajacswiat.com/

  1. Włochy – kulinaria Emilii Romanii

Kulinaria Emilii Romanii - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Agnieszka Ptaszyńska

Spędziłam we Włoszech kilkaset dni mojego życia, ale jedne z najprzyjemniejszych i najbardziej odkrywczych przygód łączę z dwutygodniową wycieczką po Emilii Romanii. Ten położony na północy, dość nizinny region znany jest z dwóch rzeczy: motoryzacji i najlepszej na świecie kuchni.

Ciężko mi będzie opowiedzieć o kulinarnych doznaniach regionu w dwóch słowach. Włosi szczycą się, że każda prowincja, a nawet każde miasteczko ma swoje odrębne tradycje. A wytwarzane tu jedzenie nie dość, że szczyci się super ekologicznością, to jeszcze promowane jest spod znaku „zerowego kilometra”. Innymi słowy mięso dostajemy z sąsiedniej wsi, sery z mleka od sąsiada, a kasztany z lasu za płotem.

Mieszkańcy Emilii Romanii szczycą się swoją kuchnią, potrafią znakomicie o niej opowiadać, ale też stworzyli wiele atrakcji, które możemy odwiedzić i poznać świat tutejszych przysmaków. I tak na przykład: w Parmie odwiedzimy wytwórnię parmezanu i szynki parmeńskiej. W Modenie koniecznie jedźcie do wytwórni octu balsamicznego i muzeum Lambrusco. W Bolonii możecie odwiedzić muzeum lodów, spróbować lokalnych potraw w Mercato di Mezzo, lub zapisać się na kurs gotowania – zarówno ten jednodniowy, jak i miesięczny. Z kolei w malutkiej Dozzie znajdziecie główną winotekę regionu, w której możecie spróbować i kupić kilkaset rodzajów wina.

I uwaga, sprzedaję super wskazówkę. Najlepsze włoskie jedzenie nigdy nie jest w dużych miastach. Najlepsze tawerny znajdziecie zawsze na prowincji, często w agroturystykach w szczerym polu, kiedy indziej w bocznej uliczce małego miasteczka.

Także polecam od razu wejść na stronę tanich lotów i zarezerwować pyszny lot. I pamiętajcie, że na podróż powrotną musicie wykupić duży bagaż!

Włochy i Emilię Romanię poleca Agnieszka z http://pozornie-zalezna.blog.pl/kuchnia-bolonii-i-emilii-romanii/


Booking.com

  1. Ukraina – kuchnia ukraińska

Kuchnia ukraińska - kuchnie świata. Autorzy zdjęcia: Ania i Michał z Petrykivka

Stoły suto zastawione potrawami skrupulatnie przygotowanymi przez babuszki aż się uginają, bo nikomu nie może zabraknąć jedzenia. Porcje duże, od serca. Wciąż żywa jest pamięć Wielkiego Głodu, dlatego też Ukraińcy karmią do pełna! Je się przeważnie tłusto, większość to potrawy mączne, mięsne i ziemniaczane – pierogi (varenyky) nadziewane gotowanymi ziemniakami i okraszone podsmażaną cebulką, przybyłe z Rosji pielmieni z farszem wołowo-wieprzowym, mlynci – przypominające naleśniki, serwowane i z wytrawnym, i słodkim nadzieniem, syrnyky – placuszki ze smażonego białego sera. Wszystko to zadowoli największego łasucha. Skosztujesz tu też oczywiście – borszczu, który podawany jest ze śmietaną. Nie znamy Ukraińca, który nie potrafiłby przyrządzić tego narodowego dania! Podobnie jak każdy próbował salo, czyli słoninę – wystarczy położyć jej cieniutki plasterek na pajdę chleba i przekąska gotowa. Latem na grillu oprócz szaszłyków zjesz kabaczki, cukinie i bakłażany przywiezione z daczy – domku letniego z ogródkiem, a zimą kiszone warzywa – pomidory, ogórki czy cukinie. Nie zdziw się, jeśli na śniadanie dostaniesz… obiad: ciepłą zupę, gołąbki lub placki ziemniaczane. Dzień trzeba zacząć konkretnie! A do wielu potraw, w tym ziemniaków, otrzymasz chleb. Ukraina to mix kulinarny – na Krymie dominuje kuchnia tatarska (płow, baklavy), przy Rumunii i Mołdawii zjesz mamałygę, a Lwów ze swoją kuchnią galicyjską uraczy potrawami ormiańskimi, polskimi, austriackimi, karpackimi i żydowskimi. Na kulinarno-alkoholową ucztę polecamy jechać właśnie do Lwowa! Do jego wytwornych, nieodstających od czołówki europejskiej knajp albo tych ekstrawaganckich – z trabantem na dachu, obsługiwanej przez karły, mającej w menu picie drinka z probówki wetkniętej w biust kelnerki, bez menu – w której musisz się targować czy niezmienionej od dziesięcioleci ormiańskiej kafejki, gdzie kawę parzy się w rozgrzanym piasku. A to jeszcze nie wszystkie gastronomiczne skarby Galicji…

Ukrainę polecają Ania i Michał z http://petrykivka.pl

  1. Rosja – kuchnia rosyjska

Kuchnia rosyjska - wędzone ryby - kuchnie świata. Autor zdjęcia: Szymon Król

Pod względem kulinarnym bardzo podobało mi się w Rosji. Kuchnia rosyjska to przede wszystkim sporo mięsa i cięższych mącznych potraw, ale pojawiają się też ryby (trochę zależy to od regionu) – generalnie jedzenie zza wschodniej granicy jest proste, dość sycące i stosunkowo ciężkie.

Flagowe zupy to barszcz i solianka, znane również np. na Ukrainie czy w Mołdawii. Tej pierwszej pozycji, mającej ukraiński rodowód, nikomu nie trzeba przybliżać (chociaż na wschodzie przyrządza się ją nieco inaczej, niż w Polsce – jest o wiele więcej warzyw), a ta druga to trochę odpowiednik naszego rosołu, bo gotuje się ją na wywarze mięsnym, rybnym albo grzybowym (główna różnica jest taka, że np. wywar mięsny może być złożony z wędlin, sała i gotowanego mięsa jednocześnie).

Z kolei nieco bardziej „stałe” dania to: pielmieni (niewielkie, zanurzone w bulionie pierogi z mięsem, czasem też dodana jest cebula), bliny (trochę jak nasze naleśniki – równie dobre na słodko, jak i na słono… ogólnie pycha, minusem jest tylko to, że są podawane w niedużych ilościach), wareniki (pochodzące z Ukrainy pierogi z ziemniakami okraszone cebulą i boczkiem) no i… ryby! Wędzone, suszone, smażone – przyrządza się je na wiele sposobów. I wcale nie muszą być słone (chyba, że są suszone i solone – to wtedy tak ;)).

Podsumowując – rosyjska kuchnia jest zwyczajnie konkretna. Nie są to może najbardziej wyszukane dania świata, ale moim zdaniem takie jedzenie jest po prostu dobre (smaczne i sycące) – tym bardziej, że dość trudno jest tam wstać od stołu głodnym :)

Rosję poleca Szymon z http://zamiedzaidalej.pl

  1. Sycylia – kuchnia wyspy

Kuchnia sycylijska - kuchnie świata. Autorzy zdjęcia: Ania i Michał z Petrykivka

Sycylijska kuchnia odzwierciedla geograficzne położenie wyspy – pomiędzy Włochami a Afryką. Dzięki temu na lokalnym stole makaron często ustępuje miejsca kaszy kuskus, hojniej gospodaruje się ostrą papryką i nierzadko spotyka migdały oraz pistacje. Słynne pomidory z okolic Pachino są ekstremalnie słodkie, a zioła niezwykle aromatyczne – wszystko za sprawą sycylijskiego słońca i stabilnego, suchego klimatu, który koncentruje smak w roślinach. W barokowej Modice z kolei zachowała się taka receptura czekolady, jaką przywiózł Kolumb – czyli bez mleka. Dla wegan idealna! Kuchnia tu jest prosta, a o jej sile stanowi jakość składników. Na przykład klasycznym śniadaniem są krojone w plasterki pomarańcze, skropione doskonałą lokalną oliwą i oprószone siekanymi pistacjami – 3 składniki, a nie potrzeba do szczęścia niczego więcej. Lokalna pizza też różni się od tej choćby z pobliskiego Neapolu, ciasto jest grube i sycące, popularnym dodatkiem są anchois i ser peccorino, które nadają głębokiego, bardziej słonego smaku. Szybką i zarazem krzepiącą przekąskę w czasie intensywnego zwiedzania może stanowić arrancini – smażona ryżowa kulka z nadzieniem składającym się zwykle z mięsa, groszku i mozzarelli. Gratką dla podniebienia jest też ricotta – puszysty ser, będący składnikiem wielu sycylijskich dań, tych słonych i słodkich. To właśnie ricotta (często z mleka owczego) wypełnia rewelacyjne canolli – słodkie rurki z ciasta, często posypane pistacjami lub kandyzowanymi pomarańczami. Do tego wszystkiego dodajmy wina! Wzmacnianą, słodką Marsalę ze wschodu wyspy, białe szczepy Grillo i Cataratto oraz czerwone Nero D’Avola, które najlepiej udaje się na zboczach Etny. Siądźmy więc przy stole w jednej ze starych winnic i delektujmy się smakami prosto z natury i krajobrazem rodem z Ojca Chrzestnego.

Sycylię polecają Ania i Michał z http://petrykivka.pl/2017/05/16/magiczna-winnica-na-sycylii-czyli-smacznie-zjesc-i-pic-wino/

  1. Singapur – kuchnia

Kuchnia singapurska - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Emilia S.

Singapur to wg mnie najlepsze na świecie miejsce dla miłośników kuchni azjatyckiej – ze względu na duży mix kulturowy znajdziemy tu w dużych ilościach knajpki zarówno chińskie, indyjskie, tajskie, jak i serwujące dania z wszystkich możliwych innych azjatyckich państw.

Jego mieszkańcy uwielbiają jeść, najczęściej stołując się poza domem – mnóstwo tu tzw. „foodcourtów” (kantyn, stołówek), w których wybór dań jest taki, że jedząc codziennie z innego stoiska nie dalibyśmy rady spróbować ich wszystkich w rok. Do najlepszych stoisk ustawiają się długie kolejki. W dodatku przyjazny klimat pozwala przez cały rok celebrować tam posiłki na otwartym powietrzu. Nie ma się co dziwić, że nie chce im się gotować w domach – ceny posiłków w foodcourtach są bardzo niskie, szczególnie biorąc pod uwagę zarobki w tym państwie-mieście. Obfity posiłek zjemy tam już za 3-4 singapurskie dolary (czyli nieco mniej niż 3-4 USD). Już mi ślinka cieknie na kolejną wizytę w Mieście Lwa – na szczęście bywam tam często 😉

Singapur poleca Emilia z http://emiwdrodze.pl/

  1. Izrael – kuchnia

Yehuda Market Jerozolima - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Hania Sobczuk

Mam kilka miejsc na świecie, które doceniam za wspaniałą kuchnię, ale prym wśród nich wiedzie Izrael – cały kraj, bo jest tak mały, że nie ma co go jeszcze bardziej rozdrabniać. 😉 Przede wszystkim uwielbiam hummus, a najlepszy jadłam w restauracji Abu Hassan w Tel Awiwie. To miejsce to hummusowa legenda, wszyscy w Izraelu je znają! Poza tym kocham świeżo wyciskane soki z cytrusów i granatów dostępne prawie na każdym kroku, a najbardziej zapamiętałam te, które piłam podczas zwiedzania Akki. Oczywiście polecam wszystkim falafel i szawarmę, a także inne lokalne specjały, przede wszystkim sery, oliwki, orzechy i suszone owoce, które znajdowałam na lokalnych marketach – ha’Karmel w Tel Awiwie i Mahane Yehuda w Jerozolimie (które oprócz stoisk z owocami i warzywami są pełne knajp i barów!). Ach, i chociaż nie jestem koneserem win, to wiem, kiedy mi one smakują – chyba nic już nie pobije moich ulubionych win z Odem Mountain Winery na Wzgórzach Golan. Za butelkę ich koszernego wina jestem w stanie zapłacić niemal każde pieniądze! Choć Izrael jest drogi, to na pewno nie warto tam oszczędzać na jedzeniu. Należy ono do najlepszych na świecie!

Izrael poleca Hania z http://plecakiwalizka.com

  1. Bośnia i Hercegowina – potrawy

Kuchnia Bośni i Hercegowiny - ustipci - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Olka Zagórska

Większość osób myśląc o kuchni Bałkanów myśli sobie – mięso! I podobnie jest w przypadku dań serwowanych w Bośni i Hercegowinie. Głównie królują tam takie potrawy jak pljeskavica, czyli zazwyczaj płaski kotlet z siekanego mięsa wołowego i dodatku wieprzowego. Niektóre wariant są np. nadziewane serem, który po rozkrojeniu mięsa wypływa niczym lawa na talerz. Ćevapćići natomiast to mniejsze kotleciki, zazwyczaj o kształcie ruloniku, grillowane lub smażone, podawane w towarzystwie cebuli.

Co natomiast zjeść w Bośni i Hercegowinie jeśli jesteśmy wege? Na uwagę zasługuje pohovani sir, czyli wyprażany ser, zbliżony do tego, jaki jada się na Słowacji. Ciekawostką są także uštipci, czyli pączki, które jednak nie są przygotowywane tak jak w Polsce. Przede wszystkim nie robi się ich na słodko i z nadzieniem. Są puste w środku i słonawe. Dzięki temu można je jeść absolutnie ze wszystkim: dżemem, kajmakiem (rodzaj sera), szynką, ajwarem itp. Podawane są zarówno na śniadanie, jak i obiad. A jeśli chodzi o deser to mięsożercy i wegetarianie chętnie sięgają w Bośni i Hercegowinie po baklawę oraz chałwę!

Bośnię i Hercegowinę poleca Olka z www.balkanyrudej.pl

  1. Hiszpania – Andaluzja – kuchnia hiszpańska

Hiszpania - Andaluzja - kuchnie świata. Autorka: Magda Delkowska

Kuchnia południowej Hiszpanii to zdecydowanie mój faworyt wśród wszystkich dotychczasowych podróży. Andaluzyjska kuchnia to mieszanka  aromatycznych warzyw, ciężkiego mięsa, doskonałych szynek, ryb, owoców morza i pysznej oliwy z oliwek. Wszystko sute podlewane orzeźwiającą Sangrią, dobrym winem i niezawodnym Aquariusem. Podróżując po andaluzyjskich miastach koniecznie trzeba spróbować  Jamón ibérico – szynki ze specjalnego gatunku lokalnych świń, które pasą się w dębowych lasach (dzięki czemu szynka ma mocno orzechowy smak). Obowiązkowo należy oddać się tapasowej rozpuście w Sewilli,  zjeść Mojama de atún- pysznego suszonego tuńczyka w Kadyksie oraz poszukać w Kordobie prawdziwego Salmorejo czyli specjalnej odmiany hiszpańskiego gazpacho. Andaluzja kulinarnie was nie rozczaruje. Wyjedziecie z niej urzeczeni lokalnymi smakami, tak samo jak ja!

Andaluzję poleca Magda z http://www.w10inspiracjidookolaswiata.pl/

  1. Włochy – Neapol – pizza neapolitana

Neapol - najlepsza pizza na świecie. Autorka: Maria Magdalena Krychowska

Pizza we Włoszech w 99% przypadków jest pyszna, jednak jest miejsce we Włoszech, gdzie jest ona absolutnie wyjątkowa.To Neapol i pizza robiona wedle oryginalnej, zastrzeżonej przez Komisję Europejską receptury. Jej ciasto bardziej przypomina konsystencją wypieczony naleśnik niż znany nam spód od pizzy. Pizza wg. oryginalnej receptury wytwarzana jest tylko z regionalnych składników. Mozarella zrobiona jest z mleka bawolic, pomidory San Marzano pochodzą z plantacji u podnóża Wezuwiusza, oliwa jest z pierwszego tłoczenia, mąka używana do ciasta jest typu 00. Pieczona jest około 1,5 minuty w opalanym drewnem piecu.

W Neapolu są dwa miejsca, do których ustawia się długa kolejka to  L’ Antica Pizzeria da Michele, która mieści się przy ulicy Via Cesare Sersale 1 oraz Gino Sorbillo przy ulicy Via dei Tribunali 32.

Ja byłam w Gino Sorbillo i to była zdecydowanie najlepsza pizza jaką kiedykolwiek jadłam. Co ważne ceny w tych miejscach wcale nie są wygórowane. W Gino Sorbillo najtańszą pizzę zjemy już za  5 euro. Pizzeria otwierana jest o 12.00 na kilka godzin. Potem jest przerwa i otwiera się ją ponownie o 19:00. Dobrze być około pół godziny przed otwarciem.

Pizzę w Neapolu poleca Magda z http://okiemmaleny.pl/neapol-w-4-dni/

  1. Gruzja – gruzińskie specjały

Kuchnia gruzińska - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Iwona Gogulska

Nawet gdyby podczas mojego pobytu w Gruzji cały czas padał deszcz, to w ogóle bym się tym nie przejęła! Wiecie dlaczego? Bo mogłabym wtedy całymi dniami siedzieć w restauracjach i knajpkach degustując tamtejsze potrawy.

Jednym z najbardziej charakterystycznych dań kuchni gruzińskiej jest chaczapuri, czyli serowy placek. Może być także z nadzieniem, np. z jajkiem sadzonym i dodatkowym serem. Co ciekawe w różnych miejscach smakuje inaczej, bo każdy kucharz robi go na swój sposób. Innym przysmakiem są chinkali – pierogi w kształcie tzw. sakiewek. Wnętrze tutaj także może być zróżnicowane, choć popularne jest zwłaszcza mięso i obowiązkowo… rosołek! To co mi szczególnie posmakowało to ostri, czyli coś na kształt zupy/gulaszu wołowego, doprawianego oczywiście na ostro.  Koniecznie także musicie spróbować bakłażanów z pastą orzechową i granatem. Niebo w gębie! Miłośnikom słodkości spodobają się czurczchele. To nic innego jak orzechy nawleczone na nić, sklejone zagęszczonym sokiem z winogron. To tylko kilka przysmaków kuchni gruzińskiej, generalnie jest ona bardzo urozmaicona, więc na pewno każdy tam znajdzie coś dla siebie.

W Tbilisi jest mnóstwo świetnych knajp, ja z pełnym przekonaniem polecam restaurację Racha, gdzie panuje swojska atmosfera, a jedzenie jest wyśmienite. Jeśli zaś będziecie w Kutaisi, idźcie do Dzirdzveli na suprę w akompaniamencie gruzińskiej muzyki.

Gruzję poleca Iwona z www.szerokadroga.pl

  1. Polska – Suwalszczyzna – kuchnia regionalna

Polska - Suwalszczyzna - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Daria Strączyńska

Jeśli gdzieś na świecie istnieją potrawy, dla których gotowa jestem wstać w środku nocy i przejechać pół Polski – z pewnością mowa tu o kuchni Suwalszczyzny. Kuchni prostej, autentycznej i bardzo oryginalnej. Opiera się ona przede wszystkim na tym, co daje nieurodzajna suwalska ziemia – ziemniakach, mięsie, mleku i kapuście. Ale z racji położenia na styku kultur, kuchnia ta garściami czerpie także od sąsiadów – Litwinów, Rosjan i Białorusinów.

Czego warto spróbować na Suwalszczyźnie? Na pewno znanej także z Podlasia kiszki ziemniaczanej, soczewiaków, nadziewanych mięsnym farszem cepelinów, litewskiego chłodnika i ruskich blinów. Najpyszniejszym deserem świata jest mrowisko – stos faworków zalanych miodem, zasypanych makiem i bakaliami. Suwalszczyzna to także kraina jezior, a co za tym idzie obfitości dań z ryb słodkowodnych. Ale moim numerem jeden są czenaki – gliniany, wyjęty z pieca garnuszek po brzegi wypełniony mięsem i warzywami. Do popicia bierzemy oczywiście kwas chlebowy. Pycha!

Suwalszczyznę poleca Daria z www.poboczemdrogi.pl

  1. Japonia – sushi

 Japonia - sushi - kuchnie świata. Autorka zdjęcia: Patrycja Gruca

W moich kulinarnych podróżach poszukuję nie tylko smacznych potraw, ale przede wszystkim szukam wyjątkowych, ciekawych zwyczajów gastronomicznych. Dlatego też, moje kulinarne oczekiwania w pełni zaspakaja Japonia. Kuchnia japońska słynie z prostych, ale wysokojakościowych dań i wyjątkowo atrakcyjnych sposobów ich serwowania. Z ogromu wspaniałości tamtejszej kuchni najbardziej lubię sushi i okonomiyaki. Z sushi najchętniej wybieram klasyczne rybne nigiri. W tym rodzaju sushi, ryż formułowany jest w palcach i przyjmuje podłużny, owalny kształt. Później dodawane jest japoński chrzan wasabi, na którym położony jest jeden kawałek surowej lub wędzonej ryby. Jestem wielką entuzjastką nigiri z tuńczykiem. Szczególnie zachwycam mnie rozpływający się w ustach tuńczyk otoro. Jest to najtłustszy kawałek brzuszny tuńczyka błękitnopłetwego. I właśnie takie, najlepsze otoro sushi można spróbować na tokijskiej giełdzie rybnej Tsukiji. W Japonii warto również spróbować akami shushi z ciemnobordowym, chudym tuńczykiem i chutoro sushi z nieco tłustszym rybim mięsem. Tuńczykowe sushi najlepiej smakuje z śliwkowym winem choya lub zieloną japońską herbata matcha, ale to już temat na osobny tekst.

Japonię poleca Patrycja z http://pattravel.pl/

  1. Włochy – San Gimignano – Najlepsze lody jakie jedliśmy

Włochy - San Gimignano - Kuchnie świata. Autor zdjęcia: Łukasz Kędzierski

Dawno temu jak jeszcze w Polsce nikt nie słyszał o obecnie bardzo popularnych lodach rzemieślniczych trafiliśmy do miasteczka położonego na niewielkim wzniesieniu w Toskanii. San Gimignano przez miejscowych nazywane jest „Manhattanem średniowiecza” lub „Miastem wież” ze względu na liczną zabudowę średniowiecznymi wieżami. Chodząc po wybrukowanym rynku trafiliśmy do niepozornie wyglądających drzwi, nad którymi widniał napis Gelateria. Kupiliśmy po gałce i po pierwszym spróbowaniu wiedzieliśmy, że nie możemy odchodzić zbyt daleko. Po chwili wróciliśmy po kolejne porcje. Lody te miały niesamowity smak, aromat, zapach, fakturę – po prostu wszystko w nich było przepyszne. Ich smak obecnie możemy, choć trochę porównać do najlepszych lodów rzemieślniczych w Polsce, a i tak lody z San Gimignano będą wygrywały z tymi krajowymi. Po prostu niebo w gębie”. Później okazało się, że to miejsce prowadzone jest przez bardzo sympatycznego Włocha, który kilka lat z rzędu wygrywał międzynarodowe mistrzostwa w robieniu lodów. Lody koniecznie trzeba spróbować.

Co bardzo cieszy to znajomi i czytelnicy bloga namówieni przez nas, aby wybrać się do San Gimignano na lody, wracają bardzo zadowoleni i potwierdzają, że lody są po prostu obłędne.

Włoskie lody poleca Łukasz z http://www.lkedzierski.com/

  1. Estonia – przytulny kraj z tradycją domowych deserów

Kuchnia estońska - desery - kuchnie świata. Autor zdjęcia: Kuba Zygmunt

Estonia to kraj uroczych kawiarenek. Mieszkańcy nawet najmniejszych miejscowości lubią spotykać się na mieście w przytulnych lokalach, gdzie wybór słodkości jest niesłychanie duży. Estończycy lubią jeść desery i jest to integralna część obiadu lub lunchu. Drożdżówki z cynamonem, z makiem, ze malinami i borówkami, lub też na słono ze szpinakiem i cebulą. Dla bardziej wymagających są rolady czekoladowe wypełnione kremową śmietaną i sezonowymi owocami, słodkie eklerki „tuletasku” albo torciki na bazie śmietany i żelatyny. Lato w Estonii to przede wszystkim wysyp leśnych owoców: malin, jeżyn, borówek, porzeczek, a na jesień zaś wszędzie pojawiają się jabłka. To właśnie owoce są najczęstszym dodatkiem do śmietanowych, tłustych, estońskich deserów, które dodają świeżości w smaku. Kultura deserowa w Estonii wywodzi się jeszcze ze wsi, gdzie pod dostatkiem było w domu mąki, mleka, śmietany i owoców. Z tego połączenia powstało wiele rodzinnych przepisów, które niekiedy są pilnie strzeżone. Najlepiej poznać smak owych deserów w jednej z licznych kawiarni w miasteczku Viljandi lub wziąć udział w „Nocy Kawiarni”, które odbywają się w każdym zakątku Estonii w ciągu lata. To właśnie wtedy sąsiedzi otwierają swoje ogródki dla innych i serwują najpyszniejsze desery pod słońcem.

Estonię poleca Kuba z www.sadeckiwloczykij.eu

  1. Włochy – Kampania – La locanda del Postino

Włochy – Kampania - La locanda del Postino - kuchnie świata. Autorka: Maria Magdalena Krychowska.

W 1994 roku Michaela Radford nakręcił film Il Postino. Akcja toczy się na włoskiej wysepce Procida tuż przy Neapolu. Jeśli lubicie europejskie kino, na którym z pozoru za wiele się nie dzieje, ale jednak między wierszami dzieje się wiele to jest to film dla Was. Historia prostego listonosza, który dostarcza pocztę tylko jednemu adresatowi. Jest nim chilijski noblista, poeta i komunista Pablo Neruda.

Filmowy listonosz zakochuje się w pięknej Beatrycze, która pracuje u ciotki w konobie. Ta filmowa konoba nadal istnieje – to  restauracja La locanda del Postino. Jedzenie obłędne. Cenowo nie różni się od innych restauracji w Marina di Corricella – nawet miałam wrażenie, że jest odrobinę tańsza. W lokalu są dwie karty – jedna ogólna, druga to menu dnia.

Wybrałam bruschettę i małże soute jako przystawkę. Jako danie główne wongole z rukolą, parmezanem i makaronem oraz opiekane kalmary i krewetki. Do tego oczywiście vino bianco 😉. Było absolutnie wspaniałe. Na zakończenie jeszcze espresso i czekoladowy deser. Po takiej kulinarnej rozpuście w mig zrozumiecie co oznacza włoskie dolce far niente.

Kampanię poleca Magda z http://okiemmaleny.pl/procida-perelka-kampanii/

  1. Turcja – kuchnia turecka

Turcja - kebab - kuchnie świata. Autor zdjęcia: Wojtek Grabowski

Kiedy spytamy spotkanego przypadkiem na ulicy przechodnia z jakim krajem kojarzy mu się Kebab bez wątpienia odpowie, że z Turcją. Danie, które zdominowało polskie ulice popularne jest też w innych regionach świata, to jednak Turcja bez wątpienia uznawana jest za jego światową stolicę. Nie ukrywam, że kebab należy do moich ulubionych potraw. W Turcji z łatwością kupimy wiele wariantów tego dania, poczynając od najpopularniejszych durum kebab, przez sis kebab, a kończąc na daniach biorących swoje nazwy od tureckich miast (np. Adana kebabı). Będąc w Turcji bez wątpienia warto spróbować kebabów, które zazwyczaj są dużo tańsze i smaczniejsze niż w Polsce. Zamawiając kebab z kurczaka w większości miejsc możemy spodziewać się podobnego smaku – najczęściej bowiem do kebabu używane są grillowane nad ogniem piersi. Inaczej ma się sytuacja z baraniną, która w różnych miejscach smakuje w różny sposób (zależy to od składu mieszanki mięsa, wieku barana, itp.) i europejczykom nie zawsze podchodzi. Kebab jedzony jest najczęściej z jogurtem – ajranem, a w wielu tureckich lokalach dodatkowo osobno podawane są ostre papryczki (często stoją w słoikach na stole tak jak u nas pieprz czy sól).

Turcję poleca Wojtek z www.roadtripbus.pl

Czytaj także o innych kuchniach świata:

Kuchnia Seszeli

Belgijskie specjały

Kuchnia białoruska

Kuchnia cypryjska, czyli czym chata bogata!

  • http://petrykivka.pl/ Ania | Petrykivka.pl

    No ja mam apetyt! Tym bardziej, że jestem na wyjeździe i padło tym razem na oszczędzanie na jedzeniu 😀 Drogie te greckie wyspy :( 😀

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      No co ty, nie oszczędzaj na jedzeniu! To zbrodnia! Lepiej oszczędź na jedzeniu przed wyjazdem, bo niektórych lokalnych smaków nie da się sprobować już nigdy!

  • http://pozyczkipodweksel.pl Monika

    Kocham kuchnię włoską z kontynentu, Sycylijska nie jest aż tak dobra, a czekolada z Modicy jest średnia bo jest robiona na zimno, więc cukier się nie rozpuszcza i chrzęści w zębach. Jak już to lepiej brać te 75% kakao, bo jet mniej cukru :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Co do czekolady z Modicy to mam podobne zdanie. Nie smakowała mi ona za bardzo przez te chrzęszczenie w zębach, ale myślę, że i tak warto jej spróbować. Nie przypomina w smaku żadnej innej :)

  • Ania

    W Suwałkach nie można też zapomnieć o wpływach tatarskich. Polecam w tym celu wizytę w barze u Alika.

  • Marta Siemaszko

    Dla mnie oczywiście absolutnym no1 jest kuchnia tajska, ale wypowiadam te słowa pokornie, bo w wieeeluuu miejscach jeszcze nie byłam 😉 Tu zaskoczyło mnie chyba najbardziej to San Francisco (kolejny powód do tego, żeby jednak uderzyć do Stanów) a Gruzja najbardziej pobudziła apetyt :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Gdy zestawiałam kuchnie do tego wpisu, to muszę przyznać, że też najbardziej zaskoczyło mnie San Francisco! Kocham owoce morza, więc kusi mnie bardzo, żeby tam polecieć!

      • Marta Siemaszko

        Mam dokładnie takie same odczucia! (+ preferencje smakowe;))

  • http://podrozowisko.pl/ Monika | Podróżowisko.pl

    Moje ulubione kuchnie to tajska, włoska, gruzińska… wietnamska nie jest zła, a i hiszpańską nie pogardzę 😉 Ale wciąż wiele smaków jeszcze przede mną :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że tych kuchni jest na świecie tak wiele. Jeszcze tyle smaków do spróbowania mamy przed sobą! To wspaniałe :)

  • http://natblue.eu/ Natasha

    Ja uwielbiam kuchnie indyjska, ale po Twoim poscie wiem, ze jeszcze wiele kulinarnych doznan przede mna 😀

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Polecam się :)Na blogu znajdziesz wiele kulinarnych inspiracji :)

  • http://www.odslonkulture.pl Gusia

    Ja nie będę wyjątkowa 😀 Kocham kuchnię włoską <3