Ciekawostki o św. Mikołaju – Podróże od kuchni

Można wierzyć w św. Mikołaja albo nie, ale dobrze wiedzieć skąd wziął się w naszej kulturze. Poniżej kilka ciekawostek o ulubieńcu dorosłych i dzieci…i Mikołajkach :)

DSC00027

M – Mikołaj – biskup z Miry, który dzięki swoim dobrym uczynkom, a także wielu dokonanym cudom, został okrzyknięty świętym. Jego postać obrosła w wiele legend, ponieważ nie zachował się Czytaj dalej

5 powodów, dla których warto zamienić auto na samolot

Gdybym miała wymienić trzy najpraktyczniejsze wynalazki ludzkości, to wybrałabym: soczewki kontaktowe, Internet i…samolot.

Choć latanie samolotem jest znane ludziom od lat, a najstarsza linia lotnicza będzie niedługo obchodziła okrągłą, setną rocznicę istnienia, wielu z nas w dalszym ciągu nie korzysta z tego środka lokomocji. Dlaczego? Czytaj dalej

Talerze są passé – Food design

Food design to wymysł naszych czasów? Niekoniecznie. Po przeczytaniu tego artykułu, podziękujecie projektantom za ich pracę.

źródło: http://www.dinnerinthesky.com/popup_events/belhawasawa.htm

Ile razy, sięgając po kubek z herbatą, pomyśleliście o osobie, która wymyśliła zgrabne ucho do jego chwytania? Albo, jadąc pociągiem i pijąc kawę na wynos, zastanowiliście się nad geniuszem osoby, która zaprojektowała jednorazowe kubki?

Inny przykład. Chcecie zrobić coś szalonego i umawiacie się na obiad w podniebnej restauracji. Czy siedząc przy stoliku stojącym na platformie trzymanej przez dźwig na około 50 metrach, pomyśleliście o pomysłodawcy tego przedsięwzięcia? Zapewne nie.

Ja również nie myślałam o tych przykładowych sytuacjach w ten sposób, dopóki nie uświadomiono mi, czym jest food design. No właśnie czym? Francesca Zampollo, designerka z Wielkiej Brytanii, uważa, że to najbardziej interdyscyplinarna dyscyplina na świecie. Brzmi jak masło maślane? Trochę tak, jednak gdy przyjrzymy się wspólnie zakresowi działania food designerów, zrozumiecie o co chodzi.

źródło: www.getfunny.us

Ideą food design jest dostosowanie otoczenia związanego ze spożywaniem posiłków do zmieniającego się stylu życia i potrzeb różnych grup społecznych. W praktyce designerzy zajmują się projektowaniem mebli związanych z jedzeniem, np. lamp w kształcie filiżanek kawy czy kanap w kształcie kanapek. Wymyślają naczynia, które mają ułatwić podawanie potraw, ale również zastawy, które sprawiają, że stoły w drogich restauracjach wyglądają jak dzieła sztuki. Moim faworytem jest biały talerz z wklęsłym wzorem, który zalewa się sosem. Dzięki takiemu rozwiązaniu, mamy za każdym razem inną zastawę (w zależności o koloru użytego sosu), a do tego jest to praktyczne, ponieważ wzór służy za sosjerkę.

źródło: www.aliexpress.com

Inną dziedziną food designu jest projektowanie gadżetów, które ułatwiają przygotowanie posiłków. Może to być, np. krajalnica do bananów albo urządzenie do wycięcia z ananasa okrągłych plastrów. Można się spierać, czy są to przedmioty potrzebne w prywatnej kuchni, w końcu do krojenia banana wystarczy użyć noża, ale czy gadżety nie są po to, żeby je po prostu mieć? 😉

Na food design składa się również projektowanie miejsc, w których można zjeść. Do tej kategorii można zaliczyć, wspomniany wyżej, Dinner in the Sky albo bary lodowe, tzw. ice bars. Designerzy dbają również o wygląd posiłków i podanie ich w taki sposób, by całość odpowiadała charakterowi restauracji. Stąd wzięło się tytułowe stwierdzenie, że talerze są passè, ponieważ coraz częściej zastępowane są one przez inne nośniki jedzenia, np. kamienie albo koszyki wypełnione szczypiorem (wersja śniadaniowa).

źródło: bizidesign.pl

Projektanci odpowiedzialni są także za wygląd produktów spożywczych i ich opakowań. Dzięki ich pracy powstała najsłynniejsza na świecie butelka Coca Coli, ryba ma kształt paluszków rybnych (praktyczne i ekonomiczne ze względu na tańszy transport), a także stworzona została „najuczciwsza tabliczka czekolady na świecie”, która podzielona jest na nierówne elementy, a na każdym z nich wypisana jest ilość kalorii.

Ostatnim przykładem kategorii food design, jest projektowanie produktów spożywczych w taki sposób, by klienci mogli skorzystać z ich najlepszych właściwości, np. zgodnie z zamysłem projektanta chipsów Pringles powinno się je kłaść w całości na język i czekać aż same zaczną przełamywać się w ustach, ponieważ dopiero wtedy poczujemy ich najlepszy smak (mnie i tak nie przekonało to do ich polubienia ;)).

źródło: teapartygirl.com

Istnieje jeszcze wiele innych ciekawych projektów, które mieszczą się pomiędzy wspomnianymi kategoriami, np. torebki z herbatą, które u góry saszetki mają przyczepioną górną połowę kartonowego ludzika i po włożeniu do filiżanki wygląda to tak, jakby ludzik siedział w jacuzzi  i wygodnie opierał się rękami o jego brzeg albo obrus, który zamienia plamy po jedzeniu w kwiecisty wzór.

Jak widać z powyższego opisu, food design ma ogromny wpływ na nasze życie. Projektanci dbają o wszystkie etapy przygotowania i podania naszych posiłków, miejsca, w których to nastąpi, a także scenerię, w której się znajdziemy.  Nam pozostaje jedynie zjeść ze smakiem danie, które otrzymamy i wspomnienie czasem, że ktoś jest odpowiedzialny za zaaranżowanie przestrzeni, w której żyjemy.

Tradycyjne alkohole na świecie

To prawdopodobnie najczęściej testowany produkt na świecie. Sprzedawany w drogich sklepach i osiedlowych sklepikach, a także spod lady, czysty, smakowy, wysoko- i niskoprocentowy, kolorowy…Warto o nim wiedzieć jak najwięcej, zanim zawróci nam w głowie.

Alkohol, bo o nim mowa, towarzyszy nam wszędzie. Jadąc na wakacje, będziecie mieli okazję do spróbowania wielu jego rodzajów, również tych niedostępnych w Polsce. Oto mini przewodnik po tradycyjnych alkoholach w Europie…część 2.

By Sir James (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Palinka – alkohol wysokoprocentowy, pochodzący z Węgier i Rumunii, o owocowym smaku. Nie mylcie go jednak z nalewką czy likierem, bowiem jest to bardzo mocna wódka! Zawartość alkoholu waha się w niej od ok. 40 do 50%, a ta sprzedawana na targach w plastikowych butelkach może mieć jeszcze większą moc. Podawana powinna mieć temperaturę pokojową i być degustowana powoli. Nie wypada jej wypić na raz, bo nie poczujecie jej owocowego aromatu, a o to właśnie chodzi. Oryginalnej palinki możecie spróbować w restauracji Caru cu Bere w Rumunii. Tam będziecie mieć pewność, że zostanie podana prawidłowo, czyli w długim, zwężanym kieliszku i lekko schłodzona (16 – 19 °C).

Apfelwein – niskoprocentowy niemiecki alkohol, który znany jest szerzej na świecie pod nazwą cydr. Nie pochodzi z Niemiec, ale jest traktowany jako rodzimy napitek i bardzo popularny, szczególnie we Frankfurcie na Menem. Moja znajoma z dumą tłumaczyła mi, że apfelwein to nie tylko alkohol, to część kultury Frankfurtu i raczyła mnie różnymi odmianami cydru. Sam napój osiąga maksymalną 7% moc i podawany jest schłodzony lub na ciepło, podobnie jak grzane wino w Polsce, z miodem lub przyprawami (niemiecka specyfika). Alkohol ten może być lekko gazowany i mieć różne smaki, ale oryginalny powinien być właśnie jabłkowy.

Czytaj także:

Smakowite punkty na mapie Bukaresztu, cz. 1

Tradycyjne alkohole na świecie, cz. 1 

Tradycyjne alkohole na świecie

To prawdopodobnie najczęściej testowany produkt na świecie. Sprzedawany w drogich sklepach i osiedlowych sklepikach, a także spod lady, czysty, smakowy, wysoko- i niskoprocentowy, kolorowy…Warto o nim wiedzieć jak najwięcej, zanim zawróci nam w głowie.

Alkohol, bo o nim mowa, towarzyszy nam wszędzie. Jadąc na wakacje, będziecie mieli okazję do spróbowania wielu jego rodzajów, również tych niedostępnych w Polsce. Oto mini przewodnik po tradycyjnych alkoholach w Europie…część 1.

Ouzo-With-Water

Photo by: http://www.hiphipgingin.com/wp-content/uploads/2011/06/Ouzo-With-Water.jpg

Ouzo – grecki alkohol anyżowy. Podawany jest z dodatkową szklanką wody, by osoba pijąca mogła go rozcieńczyć, jeżeli zechce. To trunek wysokoprocentowy, zawartość alkoholu sięga w nim 48%. W smaku jest bardzo ostry, z dominującą nuta anyżu, choć w jego składzie można odnaleźć, m.in. cynamon, imbir czy kolendrę. Po rozcieńczeniu staje się mętny (zjawisko to nazywane jest efektem ouzo), podobnie jak inne alkohole na bazie anyżu. Tradycja nakazuje jego długie i powolne degustowanie, by osiągnąć Kefi, czy stan duchowego spełnienia, relaksu, dobrego humoru.

Rakija – alkohol bardzo popularny na Bałkanach, np. w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji czy Serbii. Bardzo często produkowany jest w warunkach domowych i sprzedawany na targach albo darowany turystom przez ich gospodarzy. Podstawą smakową tego trunku są owoce, np. śliwki, morele czy figi, ale zdarza się, że dodaje się do niej również miód, zioła czy orzechy. Gdy zapytałam kiedyś Chorwatkę, z czego powstaje rakija, odpowiedziała, że można ją zrobić właściwie ze wszystkiego, co spadnie z drzewa. To stwierdzenie zobrazowane jest przez niezliczoną ilość rodzajów rakii, często typowych dla danego państwa, a nawet regionu. To alkohol wysokoprocentowy (najczęściej 40 – 50%), który powinien być podawany schłodzony i pity powoli jak ouzo.

Ogień z Etny (Fuoco dell’Etna) – sycylijski owocowy likier koloru czerwonego. Bardzo mocny, z zawartością alkoholu 70%. Powinien być podawany schłodzony albo w temperaturze pokojowej. Możecie go spróbować w miejscu Rifugio Giovanni Sapienza, skąd wyruszycie dalej na szczyt Etny albo kupić butelkę w sklepie i zabrać do domu. Producent przyznaje, że likier idealnie pasuje do drinków, a także nadaje się na polewę do lodów. Pamiętajcie jednak, że ma przede wszystkim rozgrzewać jak Etna 😉

Zobacz także: Pomruki olbrzyma – Etna