Chocolate alphabet

Jeżeli kochacie czekoladę tak jak ja, to na pewno przeczytacie ten artykuł. Z okazji Dnia Czekolady (tak, to właśnie 12 kwietnia możecie ją jeść do woli! ;)) przygotowałam dla was nietypowy, bo czekoladowy alfabet:

Czekoladowa strona internetowa – została stworzona przez portugalskiego producenta piwa Sarges i jest dosłownie cała z czekolady!  Firma zatrudniła Victora Nunesa – dyrektora artystycznego Międzynarodowego Festiwalu Czekolady, którego zadaniem było wyrzeźbienie w blokach czekolady schematu, wcześniej zaprojektowanej, strony internetowej.  Gdy dzieło powstało, zostało sfotografowane w wysokiej rozdzielczości i wprowadzone do komputera. Efekt jest piorunujący, szczególnie, gdy jest się świadomym tego, że każdy przycisk na stronie wyszedł spod ręki mistrza. Możecie wejść i sprawdzić jak działa czekoladowa strona: http://www.sagres.pt/sagrespretachocolate/#/homepage, szczególnie polecam film dokumentujący jej powstanie!

Zamiast pisać, powinnam zajadać się tabliczką czekolady, pralinkami albo czekoladowymi batonikami. Doceńcie to wyrzeczenie 😉

Ekologiczna czekolada – jej tajemnicą są najlepsze składniki, które w procesie produkcji nie tracą swoich właściwości smakowych i odżywczych. Producenci deklarują, że uprawy BIO kakaowca rozmieszczane są w dżungli, dzięki czemu delikatne drzewa kakaowca chronione są przed słońcem. Takie małe plantacje sprzyjają również ochronie dżungli, ponieważ wszystkim zależy, by produkować więcej, a nie niszczyć rośliny.

Kalorie – tabliczka czekolady  w 100 gramach zawiera, mniej więcej, 550 kalorii. Obliczyłam, że największa tabliczka czekolady na świecie (rekord Guinessa z października 2012 roku – Wielka Brytania), która waży 5 ton i 792 kg, ma 3185600000 kcal! Lepiej poprzestańcie na małych tabliczkach 😉

Owoce kakaowca – do wyprodukowania 454 gramów czekolady, czyli ok. pięciu tabliczek, potrzeba 400 owoców kakaowca.

Lindt Rodolphe – to właśnie jemu zawdzięczamy czekoladę rozpuszczającą się na języku! Jego nieoceniony wkład w rozwój tego przysmaku możemy testować również dziś, ponieważ był założycielem firmy Rod. Lindt, która obecnie, po przekształceniach znana jest jako The Lindt & Sprüngli Group i produkuje jedne z najbardziej znanych pralin na świecie – Lindor. Firma sprzedaje swoje wyroby w ponad 100 krajach w Europie, Ameryce Północnej, Azji, Australii i Afryce.

A co z dodatkami? – ludzkość nie poprzestaje na tradycyjnych smakach. W sprzedaży można już znaleźć czekoladę z solą morską, lnem, lawendą, tymiankiem czy ostrą papryką, a  nawet o smaku dorsza. Najdziwniejsza, o której udało mi się znaleźć informacje, to tabliczka z owocami maczanymi w świńskiej krwi….

Dokument „Czekolada- gorzka prawda” – film produkcji BBC, uświadamiający, że tabliczka czekolady, którą trzymamy w ręce, mogła zostać okupiona tragedią ludzką. Dziennikarze udają się do Afryki, by pokazać w jakich warunkach odbywa się pierwszy etap powstawania popularnego smakołyku, czyli praca na plantacjach kakaowca. Na miejscu dokumentują, że do tego zadania wykorzystywane są nawet 8-letnie dzieci, które, w wielu przypadkach, zostają siłą zabrane rodzicom. Film to również historia 12-letniego Fatao, który został sprzedany przemytnikom przez własnego wujka. Gorzka prawda jest taka, że kupując czekoladę, nieświadomie wspieramy handel ludźmi, ponieważ dostawy kakaowca z Afryki, często trafiają do gigantów czekoladowego biznesu.

Afrodyzjak – czekolada podawana na dworze Ludwika XIV oznaczała zaproszenie do sypialni. Działa pobudzająco i rozluźniająco, a dzięki związkowi chemicznemu w niej zawartemu – fenyloetyloaminie, również uszczęśliwiająco (wywołuje w ludzkim organizmie stan podobny do zakochania). Już sam jej zapach sprawia, że nastrajamy się pozytywnie. To co, kto idzie dziś na czekoladę?

Christmas Market in Berlin

Jak co roku na ulicach Berlina budowane są świąteczne oazy, zwane Christmas Markets (niem. Weihnachtsmarkt). Miejsca te przyciągają turystów i samych berlińczyków, i stały się kolejną atrakcją turystyczną stolicy.

W Berlinie świętowanie Bożego Narodzenia rozpoczyna się w połowie listopada. Choć wystawy sklepowe przystrajane są dużo wcześniej, prawdziwe celebrowanie rozpoczyna się wraz z otwarciem Świątecznych Kiermaszów. W tym roku ruszają one oficjalnie 26 listopada, choć np. Potsdamer Platz Christmas Market działa już od tygodnia. Nie martwcie się, jeżeli nie możecie przyjechać do Berlina przed świętami, na uczestnictwo w świętowaniu macie czas do 31 grudnia. Kiermasze zostaną zamknięte w nocy, więc może jest to dobry pomysł na spędzenia Sylwestra?

Na świątecznych jarmarkach możecie zaopatrzyć się w tradycyjne niemieckie słodycze, wypić grzane wino (niem. Gluehwein), zjeść Würsta (niemiecka kiełbasa przyrządzana na wiele sposobów) albo zabawić się w bożonarodzeniowym Wesołym Miasteczku. Ceny są dosyć wysokie, ale przystępne, np. za jabłko w karmelu lub marcepan w czekoladzie zapłacicie około 2 EUR, owoce w czekoladzie (truskawki, jabłka, banany) mogą być nieco droższe, ok. 2,5 EUR, a kiełbasa i wino to koszt ok. 3 EUR. Można się tutaj zaopatrzyć również w rękodzieła i świąteczne gadżety.

Jarmarki bożonarodzeniowe najładniej wyglądają po zmierzchu, gdy włączane są wszystkie lampki ozdabiające drewniane domki. Wtedy można poczuć tu atmosferę świąt pachnącą aromatycznym grzanym winem i czekoladą. Podobne miejsca pojawiają się również w Polsce, np. w tym roku przed Pałacem Kultury i Nauki stanie Jarmark Warszawa.

Kiermasze świąteczne to rozrywka zarówno dla dorosłych jak i dzieci. To również sposób na spędzanie wolnego czasu, szczególnie w weekendy, gdy odbywają się tu koncerty, występy i przedstawienia.