Przyroda dzika, choć dawno odkryta – Seszele

Pierwsza myśl po wyjściu z samolotu na Seszelach: „Jaki tu spokój”. Druga, już w drodze samochodem na wschodnią część wyspy: „Nie mogę zasnąć ze zmęczenia, za oknem mam raj…”.

DSC01081

Jednak zasnęłam, ale już w hotelowym łóżku. Była siódma rano, gdy nieprzytomni witaliśmy się z właścicielką przybytku po kilkugodzinnej podróży. Słońce zalewało nasz taras widokowy, z którego Czytaj dalej