Transport w Rumunii

Jeżeli nie posiadacie samochodu, to najlepszym środkiem transportu w tym państwie jest kolej. Zresztą, nawet, jeżeli jesteście szczęśliwymi posiadaczami auta, nie będziecie mogli w pełni cieszyć się z jego użycia na rumuńskich drogach. Jak pisałam już w poście o kontrastach Rumunii, drogi w tym państwie nie są pierwszej jakości, dodatkowo są bardzo kręte. Bywa, że zakręty mają 180 stopni.

Pociągi – Rumunię pokrywa bardzo gęsta sieć połączeń kolejowych. Căile Ferate Române (w skrócie CFR) to odpowiednik naszego PKP. Działa dosyć sprawnie, choć kilka rzeczy można tej spółce zarzucić, np. panie w kasach często nie mówią po angielsku i są niemiłe, pociągi się spóźniają, a w toaletach nie znajdziecie papieru toaletowego.

Autobusy – są wolniejsze, za to czasami dużo tańsze (szczególnie, jeżeli natrafimy na prywatne mniejsze busy). Ich standard zależy od trasy jaką pokonują, im dalsza, tym lepsze warunki. Gorzej jest z autobusami miejskimi, są bardzo stare i nigdzie nie można znaleźć rozkładu jazdy. Osoby korzystające z nich po raz pierwszy na pewno nie będą wiedziały jaką linię wybrać, bo hasła wyświetlające się z przodu autobusu nie wystarczą dla osoby, która nie zna miasta.

Taksówki – to największe dobrodziejstwo Rumunii. Za przejazd taksówką zapłacimy średnio 2 RON/km, czyli ok. 2 zł. Nie ma opłaty startowej i taryfy nocnej. Płacicie za tyle, ile przejedziecie. Należy jednak pamiętać, żeby oszuści zdarzają się wszędzie, a w Rumunii szczególnie koło Dworca Gara de Nord i lotniska Otopeni. Tam najlepiej zapytać o cenę, jeszcze zanim wsiądziecie do samochodu. Przykładowo za przejazd z centrum Bukaresztu na lotnisko powinniście zapłacić koło 25 RON, ale zdarza się, że turyści płacą nawet 30 EUR. Przejazd z centrum stolicy do akademików Grozavesti to koszt koło 7 RON.

W Bukareszcie i większych miastach można skorzystać z tramwajów, ale są one bardzo wolne. Rumuni odradzali mi tę przyjemność.

Za to w stolicy kursuje metro, które, choć już bardzo stare, działa bardzo sprawnie i co najważniejsze nie zaprzestano jego rozbudowy (w planach jest m.in. linia łącząca centrum z lotniskiem). Obecnie działają tam 4 nitki, w tym jedna oplatająca dookoła miasto i łącząca się z pozostałymi. Warto kupić przejazd na 10 jazd, czyli călători, jeżeli zostajemy w Bukareszcie na kilka dni (koszt – 20 RON). Za to osoby, które planują zostać w stolicy Rumunii długo, powinny zaopatrzyć się w bilet miesięczny (cena za bilet normalny – 70 RON za nieograniczoną liczbę przejazdów).

Zniżki – dostępne na wszystkie środki transportu dla studentów za okazaniem i tu UWAGA! legitymacji studenta (legitimatie de student pentru reducere transport) i czegoś na kształt naszego indeksu (carnet de student). Bez jednego z dokumentów zniżka nie zostanie przyznana, a wynosi ona 50% biletu!

Dodatkowo, jeżeli chcemy otrzymać zniżkę na pociągi, uczelnia powinna zaopatrzyć nas w Carnet Cupoane, czyli karnety na przejazdy, które przypominają kartki na mięso z czasów PRL, tylko w formie książeczki. Bez nich zniżka również obowiązuje, ale wynosi tylko 25%, z karnetami jest to 50%.

Można próbować zakupić również zniżkowy bilet grupowy lub użyć karty ISIC. Studenci z Rumunii mówili mi, że warto kupować bilety z wyprzedzeniem, bo ich cena jest niższa. Warto również pamiętać, że bilety weekendowe są droższe.

Czytaj także: 

Szlakiem smaków

Rumunia – kraj kontrastów

Rumunia – kraj warty odkrycia