Wrażenia – Wyspa Mahé – Seszele

Dosyć twarde lądowanie na Seszelach nie zapowiadało nic dobrego. Potem był spacer po płycie lotniska, które rozbawił nas, ale i poprawił humor. Ostatecznie rozchmurzyły nas baloniki, które zawieszone były pod sufitem sali przylotów na przywitanie turystów. Poczułam się trochę tak jakbym cofnęła się w czasie. Jeszcze pieczątka w paszporcie w kształcie kobiecych pośladków i bramy do raju stanęły przed nami otworem :)

Pierwsze wrażenie – przepiękna natura! Jadąc samochodem na drugą stronę wyspy, przyglądałam się krajobrazom Seszeli i nie mogłam wyjść z podziwu, że jestem w miejscu, które Czytaj dalej