Absinthe not only in Czech Republic – Barcelona

Niedaleko La Rambli, na Ravalu, w ciemnej uliczce, w szemranej okolicy, znajduje się niezwykły bar. Jego okna są przesłonięte starymi zasłonami, które prawie nie przepuszczają światła do środka, a znalezienie drzwi wejściowych nie jest prostym zadaniem. To tajemnicze miejsce to Bar Marsella.

Bar nie zachęca przechodniów tanimi, dobrymi drinkami, ale oferuje coś więcej. Po przekroczeniu jego progu wchodzi się w inną czasoprzestrzeń. Marsella działa od 1822 roku i jest to najstarszy bar w Barcelonie. Będąc tam, ma się wrażenie, że od 200 lat nie było tam porządków – grube płachty kurzu przykrywają kryształowe żyrandole oraz półki z pełnymi butelkami alkoholi, których etykiety wskazują na ich sędziwy wiek.

Obdrapane ściany i przymglone lustra tworzą idealny nastrój do picia ichniejszego absyntu. Nic więc dziwnego, że bar był odwiedzany przez Picasso, Daliego, Gaudiego czy Hemingwaya, choć bardzo możliwe, że wtedy wystrojem nie różnił się od innych lokali – na pewno na meblach była cieńsza warstwa kurzu ;). Woody Allen również zachwycił się tym miejscem i nakręcił tu parę scen do filmu “Vicki, Christina, Barcelona”.

Będąc w Marselli koniecznie trzeba zamówić absynt. Jest on podawany gościom w kieliszku do wina z krótką nóżką, wodą mineralną w plastikowej butelce (0,5 litra) z przedziurawioną zakrętką oraz małym widelczykiem z kostką cukru. Co z takim zestawem zrobić?

Otóż jest jeden sposób na jego wykorzystanie. Nad kieliszkiem z alkoholem kładziemy widelczyk z kostką cukru, a następnie powoli polewamy ją dodatkową ilością absyntu. Podpalamy cukier nasiąknięty trunkiem (nie trzeba dodawać, że alkohol i ogień skutkują dużym płomieniem) i czekamy aż stopnieje. Kiedy płomień zacznie gasnąć, do akcji wkracza butelka wody, dzięki jej przedziurawionej zakrętce możemy precyzyjne zgasić płomień. Po ugaszeniu pożaru trunek jest gotowy do wypicia. W Marselli panuje niezwykły klimat, który przyciąga nie tylko turystów. Jest to miejsce chętnie odwiedzane również przez barcelończyków. W barze, zarówno goście, jak i obsługa, pomogą Wam w przygotowaniu trunku, a jeszcze chętniej go wspólnie z Wami wypiją. Oczywiście, w przerwach w pracy, ponieważ mają zbyt wiele stolików do obsłużenia! Wybierając się do Marselli nie zapomnijcie o ogniu!

Adres: C/Sant Pau 65 Barcelona