ToBaYa – Warsaw

Miks Tokio, Bangkoku i Dżakarty na talerzu w centrum Warszawy. Gdzie dokładnie i czy warto go spróbować?

Jeżeli jesteście fanami kuchni azjatyckiej, to miejsce jest stworzone dla was. Smaki egzotyczne, te które pozostają w pamięci na zawsze, zdarzają się bardzo rzadko. W ToBaYa’i macie szansę na chwilę zapomnieć o miejscu zamieszkania i przenieść się w zupełnie inną przestrzeń, a także przypomnieć sobie ulubione smaki z wakacyjnych wojaży.

Egzotyka objawia się tu nie tylko na talerzu, ale jest wokół was. Restauracja została urządzona w bardzo przemyślany sposób. Ściany zdobią maski sprowadzane z Azji, przedmioty z Tajlandii, Bali, a także Indonezji. W głębi znajduje się duże akwarium, w którym pływają dwie pielęgnice. Przeważa drewno i różne odcienie beżu, co przypomina o słońcu i cieple wymienionych krajów.

DSC00307

Jedzenie, którego tu spróbowałam było przepyszne i to bez wyjątku. Krewetkowa uczta, którą otrzymałam w prezencie, rozpoczęła się od sałatki ze świeżymi warzywami, kawałkami pomarańczy, pałeczkami krabowymi i krewetkami koktajlowymi. Następnie na stole pojawiło się sushi maki, obowiązkowo z krewetkami, a trzecią przystawką były krewetki tygrysie w cieście. Czwartego dania (krewetki z warzywami na ostro) nie byliśmy w stanie zjeść, ponieważ przystawki okazały się ogromne.

Zaopatrzeni w prowiant z restauracji, wyszliśmy naprawdę zadowoleni. Obsługa, serwowane dania i wystrój oceniam na wielki plus. Minusem są jedynie ceny, choć wystarczy zamówić niewiele, by się najeść.

Adres: Warszawa, ul. Ogrodowa 58

Więcej informacji na stronie restauracji: http://tobaya.pl/