Szlakiem smaków – kuchnia rumuńska

Kuchnia rumuńska

Choć kuchnia rumuńska ma kilka swoich specjałów, ogólnie wypada dosyć blado na tle innych krajów, ale Polakom może smakować…, dlaczego?

Kuchnia rumuńska ma w swoim menu dania, które są bardzo podobne do polskich. Przykładem są sarmale, czyli rumuńskie gołąbki, o których przeczytacie poniżej. Jest jednak zasadnicza różnica między obiema kuchniami.

Dania rumuńskie są bardzo słabo przyprawione lub w ogóle nie zawierają dodatków. Kuchnia ta nie zachwyci raczej osób lubiących wyraziste smaki, ale warto jej spróbować, chociażby dlatego, by wyrobić swoje zdanie.

Oto kilka flagowych potraw rumuńskich:

Mamaliga – danie to wygląda mało apetycznie, ale jeżeli ktoś chce powiedzieć, że spróbował prawdziwej rumuńskiej kuchni, nie może go pominąć. Mamaliga przypomina kleik lub bardzo rozdrobnioną kaszkę manną, ale jest robiona na bazie kaszy kukurydzianej i mleka lub sera, z dodatkiem jaj. Danie podawane jest najczęściej jako oddzielna potrawa (czasem z jajkiem na wierzchu i posypana białym serem, tzw. mamaliga z bryndzą) lub z sarmalami, które opiszę za chwilę.

Sarmale – przypominają polskie gołąbki, być może znawcy kuchni rumuńskiej się z tym nie zgodzą, ale ja uważam, że są podobne również w smaku. Można je robić na wiele sposobów, z farszem mięsnym lub mięsno-ryżowym. Zawijane są w liście kapusty, choć Rumuni czasem używają winorośli. Warto zamówić zestaw sarmali z mamaligą, wtedy lepiej doprawione „gołąbki” złagodzą mdły smak kaszy.

Pilaf – moja ulubiona potrawa rumuńska. Choć właściwie możemy ją zjeść w wielu państwach, pilaf z Rumunii wygrywa. Bazą jest ryż, z którym wymieszana jest marchewka i inne warzywa. Niestety nie znam dokładnych składników rumuńskiej odmiany. Bardzo tłuste i sycące danie.

Ciorby – czyli rumuńskie gulasze, choć, jeżeli ktoś będzie oczekiwał bardzo tłustej i sycącej zupy, to się rozczaruje. Istnieje wiele rodzajów ciorb, wszystkie oparte są na warzywnym wywarze i w zależności od smaku, dodaje się do nich mięso lub ryby. Z reguły dostaje się bardzo duże porcje tego specjału i dodatkowo śmietanę do zabielenia. Choć wolę polskie zupy, uważam, że rumuńskie mają duży potencjał (trochę niewykorzystany ;)).

Bryndza – biały ser z mleka owczego, który Rumuni jedzą najchętniej z pomidorami i przyprawami. Nie ma nic wspólnego z polskim białym serem, ma lekko słonawy smak.

Cascaval – najbardziej znany żółty rumuński ser. Produkowany jest z mleka owczego lub krowiego. Ma dosyć wyrazisty smak. W restauracjach możecie spróbować zapiekanego Cascavala. Bardzo polecam!

  • Sonny Whitiker

    Dzieki za ten wpis! Jest super! :)