Tradycyjne alkohole na świecie

To prawdopodobnie najczęściej testowany produkt na świecie. Sprzedawany w drogich sklepach i osiedlowych sklepikach, a także spod lady, czysty, smakowy, wysoko- i niskoprocentowy, kolorowy…Warto o nim wiedzieć jak najwięcej, zanim zawróci nam w głowie.

Alkohol, bo o nim mowa, towarzyszy nam wszędzie. Jadąc na wakacje, będziecie mieli okazję do spróbowania wielu jego rodzajów, również tych niedostępnych w Polsce. Oto mini przewodnik po tradycyjnych alkoholach w Europie…część 1.

Ouzo-With-Water

Photo by: http://www.hiphipgingin.com/wp-content/uploads/2011/06/Ouzo-With-Water.jpg

Ouzo – grecki alkohol anyżowy. Podawany jest z dodatkową szklanką wody, by osoba pijąca mogła go rozcieńczyć, jeżeli zechce. To trunek wysokoprocentowy, zawartość alkoholu sięga w nim 48%. W smaku jest bardzo ostry, z dominującą nuta anyżu, choć w jego składzie można odnaleźć, m.in. cynamon, imbir czy kolendrę. Po rozcieńczeniu staje się mętny (zjawisko to nazywane jest efektem ouzo), podobnie jak inne alkohole na bazie anyżu. Tradycja nakazuje jego długie i powolne degustowanie, by osiągnąć Kefi, czy stan duchowego spełnienia, relaksu, dobrego humoru.

Rakija – alkohol bardzo popularny na Bałkanach, np. w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji czy Serbii. Bardzo często produkowany jest w warunkach domowych i sprzedawany na targach albo darowany turystom przez ich gospodarzy. Podstawą smakową tego trunku są owoce, np. śliwki, morele czy figi, ale zdarza się, że dodaje się do niej również miód, zioła czy orzechy. Gdy zapytałam kiedyś Chorwatkę, z czego powstaje rakija, odpowiedziała, że można ją zrobić właściwie ze wszystkiego, co spadnie z drzewa. To stwierdzenie zobrazowane jest przez niezliczoną ilość rodzajów rakii, często typowych dla danego państwa, a nawet regionu. To alkohol wysokoprocentowy (najczęściej 40 – 50%), który powinien być podawany schłodzony i pity powoli jak ouzo.

Ogień z Etny (Fuoco dell’Etna) – sycylijski owocowy likier koloru czerwonego. Bardzo mocny, z zawartością alkoholu 70%. Powinien być podawany schłodzony albo w temperaturze pokojowej. Możecie go spróbować w miejscu Rifugio Giovanni Sapienza, skąd wyruszycie dalej na szczyt Etny albo kupić butelkę w sklepie i zabrać do domu. Producent przyznaje, że likier idealnie pasuje do drinków, a także nadaje się na polewę do lodów. Pamiętajcie jednak, że ma przede wszystkim rozgrzewać jak Etna 😉

Zobacz także: Pomruki olbrzyma – Etna

No to co? No to, NOTO!

To kolejne sycylijskie miasteczko warte odwiedzenia. Zachwyciło nie tylko turystów, ale również specjalistów od architektury i w 2002 roku zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, razem z grupą siedmiu późnobarokowych miast południowo-wschodniej Sycylii.

Urok Noto ma dwa oblicza – dzienne i nocne. Pierwsze służy zwiedzaniu i spacerom. Miasto to jest bardzo urokliwe i ma typowo włoski charakter (wąskie uliczki, małe, rodzinne knajpki), dodatkowo piękne wygląda w świetle słonecznym, ponieważ większość budynków została wykonana z jasnego kamienia. Niestety, światło działa również na jego niekorzyść, ponieważ uwydatnia wiele niedociągnięć, np. zniszczone kamienice i chodniki, nieodrestaurowane budynki. Pomimo tego, warto to miejsce oznaczyć jako obowiązkowy punkt zwiedzania wyspy, szczególnie nocą.

Bo właśnie nocą, Noto pokazuje swoje lepsze oblicze. Główna ulica miasta jest bardzo gustownie oświetlona, wszystkie barokowe budynki ukazują się w pełnej krasie, z odpowiednio podkreślonymi architektonicznymi szczegółami. Największe wrażenie robi główny zabytek miasta – Basilica Cattedrale di San Nicolò, do której prowadzą długie, chętnie uczęszczane nocą schody. To tutaj spotykają się Włosi i turyści, słychać gwar rozmów i śmiech.

Jednak największa wrzawa panuje w małych uliczkach miasta, które w dzień są puste, a wieczorem zapełniają się stolikami. Między innymi, dlatego Noto zupełnie zmienia się po zmierzchu, tak jakby przywdziewało nocną szatę. I dopiero teraz zachwyca, jak kobieta w wieczorowej sukni.

Polecam wykorzystać tę okazję i połączyć wrażenia estetyczne i smakowe, kosztując jednego ze słynnych sycylijskich deserów w wybranej przez siebie restauracji. Noto oferuje bardzo duży wybór słodkości, dlatego warto się przejść po kilku knajpach, żeby wybrać te najbardziej odpowiadające waszemu gustowi. Ta przeprawa może trochę potrwać, bo obsługa większości restauracji nie zna angielskiego. 

Pomruki olbrzyma – Etna

Historia Sycylii to historia Etny – największego czynnego wulkanu w Europie. Mieszkańcy wyspy od stuleci walczą z żywiołem, który wielokrotnie niszczył ich domy, miejsca pracy, a także infrastrukturę. Wulkan ten działa jak podstępna choroba, która Czytaj dalej

Taormina – perła Sycylii

To niewielkie, niespełna dziesięciotysięczne, miasto zachwyci najbardziej wymagających turystów. Malowniczo usytuowane na wzgórzu Monte Tauro, od lat przyciąga podróżników z całego świata. Zachęcam również Was do odwiedzenia tej magicznej krainy.

Taormina położona jest w północno-wschodniej części wyspy. Z tego miejsca rozciąga się widok na Etnę – największy czynny wulkan w Europie, a u podnóża miasta możemy podziwiać dwie lazurowe zatoki i piaszczyste plaże, z których chętnie korzystają zmęczeni upałem turyści. Choć miasto to położone jest na wzgórzu, dostęp do niżej położonych miejscowości możliwy jest dzięki kolejce linowej (kursującej non-stop do godziny 24.00) lub schodom, które prowadzą z Taorminy na plażę (wersja dla osób o dobrej kondycji, szczególnie, gdy chodzi o drogę powrotną ;)).

Po mieście najlepiej poruszać się pieszo. Po prostu, zapomnijcie o samochodzie na kilka godzin i zagłębicie się w kręte, wąskie uliczki Taorminy. Nawet lepiej, gdy na chwilę uciekniecie z głównego deptaka Starego Miasta, odpoczniecie od turystów (których może być naprawdę dużo!) i wyciszycie. Po drodze możecie podziwiać roślinność sycylijską (ja widziałam bananowca i drzewa limonkowe) albo odpocząć w cieniu (szczególnie, gdy odwiedzamy Sycylię w lipcu czy sierpniu – ja byłam we wrześniu i temperatura była idealna, ok. 27°C).

Nie oszczędzajcie czasu na to miejsce. Zjedzcie obiad w wybranej przez siebie restauracji albo wypijcie lampkę wina na dachu jednej ze starożytnych kamienic. Cieszcie się atmosferą barów i kawiarni, do których chętnie wracają światowej sławy gwiazdy (najpopularniejszą jest Wunderbar Caffe). Jednak, tym razem, nie polecę żadnego z miejsc, ponieważ sama chętnie odwiedziłabym ich kilka. Każde jest, po prostu, unikatowe.

Nie przez przypadek to miasto jest polecane jako najpiękniejsze miejsce Sycylii na zaręczyny. Mężczyźni twierdzą nawet, że jeżeli dziewczyna się waha, to w Taorminie nie odmówi swojemu partnerowi. Może warto spróbować?