Niemiecki specjał – Wurst

Smaczna kiełbasa? To kiedyś był dla mnie oksymoron. Do czasu aż spróbowałam niemieckiego Wursta. Specjału prosto z Berlina.

Oczywiście Wursty nie są sprzedawane jedynie w stolicy Niemiec, ale to właśnie tutaj możecie się w nie zaopatrzyć prawie na każdym rogu! Ilością stoisk dorównują budkom z kebabami i innymi fast foodami, ale z pewnością są od nich popularniejsze, szczególnie wśród turystów. Nie zjeść Wursta w Niemczech, to jakby nie spróbować pierogów w Polsce, ciorby w Rumunii albo knedli w Czechach.

Cena Wursta nie jest wysoka. Waha się średnio od 2 do 3 EUR, ale może być wyższa. Gdy kiełbasa ta podawana jest, np. z sałatką ziemniaczaną (tzw. Kartoffelsalat), wtedy możecie zapłacić za pełne danie nawet do 10 EUR. Zwykle jednak podawana jest pojedynczo, z sosami i w bułce.

Możecie wybrać swoją ulubioną kiełbasę spośród kilku jej rodzajów. Bockwurst przypomina polskiego serdelka (podawana jest bez skóry), Bratwurst to kiełbaska pieczona (najczęściej cienka i długa), a Currywurst to kiełbasa, jak sama nazwa wskazuje, z dodatkiem przyprawy curry 😉

Ja zakochałam się w tej ostatniej, którą kupiłam na główniej ulicy Poczdamu w małej, niepozornej budce, którą poleciły mi mieszkanki. Uwaga! Ponieważ wybór miejsc, gdzie możecie zjeść Wursta jest ogromy, warto zapytać mieszkańców miasta, w którym się znajdujecie o najlepsze z nich.

Każdy sprzedawca ma swój sposób na przyrządzenie kiełbasek. Mogą być podawane w całości lub pokrojone, posypane curry lub polane sosem o tym smaku, w bułce lub bez. Do tego macie z reguły duży wybór sosów, np. pikantny, łagodny, mieszany i dodatków, pośród których moim faworytem jest pikantna cebula! Zatem, zanim kupicie Wursta, upewnijcie się, że sposób jego podania wam odpowiada, a potem już cieszcie się jego smakiem :) Gorąco polecam!

Transport w Berlinie

Ten artykuł został stworzony, żeby pomóc Wam poruszać się po stolicy Niemiec. Jedno jest pewnie, nikt z was nie powinien czuć się zagubiony po jego przeczytaniu :)

Po pierwsze, w Berlinie możecie poruszać się kilkoma środkami transportu: autobusami, tramwajami, szybką koleją miejską (S-bahn) i metrem (U-bahn). Oczywiście można również wsiąść w samochód z GPS-em, ale to łatwizna 😉

Na początku powinniście zaopatrzyć się w bilet. Możecie kupić go w kasach na większych stacjach przesiadkowych (obsługa powinna raczej mówić po angielsku) albo w  biletomatach, które ustawione są na wszystkich stacjach. Drugi sposób jest popularniejszy i bardzo prosty. Instrukcja obsługi automatu jest dostępna w kilku językach, w tym w polskim, angielskim i hiszpańskim. Należy zwrócić uwagę czy dany biletomat przyjmuje gotówkę, ponieważ w niektórych automatach możemy zapłacić tylko kartą.

Czas na wybór biletu. W Berlinie zniżki studenckie mają nieco inną formę niż w Polsce. Dostają oni bilety półroczne na transport w landzie, w którym studiują, w cenie opłaty za studia, co powoduje, że studenci z innych krajów (wyjątek – wymiany studenckie) nie mogą kupić biletów ze zniżką. Jedyna możliwość kupna tańszego biletu dotyczy dzieci do 14 roku życia. Pozostali muszą zakupić bilety normalne. 

Cena za jeden bilet normalny wynosi 2,40 EUR. Nie jest to, jak w Polsce, bilet jednorazowy. Możecie jeździć na nim 2h i się przesiadać, dodatkowo obowiązuje we wszystkich środkach transportu. Jeżeli jednak planujecie zwiedzać stolicę przez cały dzień, najbardziej opłaca się wam kupić bilet dzienny – 6,50 EUR, który jest ważny do 3.00 rano dnia następnego i upoważnia do korzystania z transportu bez ograniczeń.

Nie dajcie się nabrać na turystyczne karty (np. Berlin Welcome Card), które, co prawda, ważne są przez kilka dni i możecie dzięki nim skorzystać ze zniżek, ale po pierwsze wcale nie kosztują dużo taniej, a po drugie opłaca się je kupić dopiero, jeżeli wcześniej rozeznacie się, co chcecie zobaczyć i czy dają wam one zniżki akurat w tych miejscach.

Warto również wiedzieć, że w Berlinie obowiązują trzy strefy komunikacyjne – A, B i C. Dwie pierwsze obowiązują na terenie stolicy, a poza jej granicami rozciąga się ostatnia z nich. Jeżeli wybieracie się do Poczdamu, to musicie zakupić bilet trzystrefowy, najlepiej również dzienny (dopłata wynosi 0,50 EUR), ponieważ dzięki niemu możecie skorzystać z transportu w tym mieście.

Ciekawostka: Choć rozróżnia się S-bahn i U-bahn, nawet Niemcy nie widzą dużej różnicy w użytkowaniu obu linii. Jedna i druga kolejka mają stacje podziemne i nadziemne, i tworzą nierozłączny węzeł komunikacyjny. S-bahn ma tylko większy zasięg, ponieważ dojeżdża do stacji poza Berlinem.

Rumunia – kraj warty odkrycia

Kontrasty Bukaresztu

Na temat tego państwa zamieszczę na pewno wiele wpisów. Spędziłam w nim kilka miesięcy i stanowię żywy dowód na to, że można w tym kraju przeżyć (!), dobrze się bawić i zobaczyć wiele ciekawych miejsc :)

Wykrzyknik przy słowie przeżyć nie jest przypadkowy. Większość moich znajomych, gdy dowiedziała się dokąd się wybieram, kręciła przecząco głową, zaledwie kilka osób wyraziło entuzjazm. Już po powrocie, znajomi, którzy mnie odwiedzili lub widzieli zdjęcia z Rumunii, zmienili zdanie i planują powrócić tam lub wybrać się po raz pierwszy do stolicy Drakuli.

Postaram się również Wam pokazać, że Rumunia, choć bywa krajem dzikim, da się nie tylko lubić, ale pokochać.

Jak dostać się do Bukaresztu?

Przejazd samochodem. Droga z Warszawy do Bukaresztu zajmie Wam co najmniej 1,5 dnia. Trzeba wziąć pod uwagę, że drogi w Rumunii są bardzo kręte (szczególnie na północy) i niekoniecznie nowe.  Najkrótsza trasa wiedzie przez Słowację i Węgry, i ma długość  ponad 1300km. Granicę przekraczamy w Artand/ Bors i kierujemy się na Oradeę, następnie na Cluj-Napocę, Sibiu i Pitesti. Najlepiej poruszać się trasami między większymi miastami. Gdy dojedziemy już do Bukaresztu musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż stolica nie jest dobrze oznakowana. Zdecydowanie lepiej poruszać się tutaj metrem (4 linie, w tym jedna dookoła miasta).

Lot samolotem.  Kombinowanie z tanimi liniami jest zbędne. Samoloty nakładają się i na przesiadkę trzeba bardzo długo czekać. Najlepszym rozwiązaniem jest  bezpośredni lot z Warszawy do Bukaresztu LOT-em. Ceny biletów wahają się od 300zł do nawet tysiąca, w zależności od tego, kiedy planujemy wylot i na jak długo przed nim kupujemy bilety. Podkreślam, że przy odpowiednio wcześniej kupionych biletach możecie przylecieć do stolicy Rumunii za cenę niższą niż z przesiadkami tanimi liniami.

Z lotniska do centrum Bukaresztu najlepiej dotrzeć ekspresową linią nr 783. Bilet kupujemy na lotnisku i zapewnia on nam przejazd w tą i z powrotem!!! O czym zapewne nikt Was nie poinformuje. Płacicie również za kartę, na którą nabijane są bilety, potem można ją doładowywać już pojedynczymi biletami, ale tylko linii ekspresowej.

Więcej informacji o linii nr 783 i innych środkach transportu z lotniska.