Katedra Berlińska

Są miejsca, do których obiecujemy sobie wrócić. W pewnym sensie tęsknimy za nimi. Katedra Berlińska była taki miejscem, choć nigdy wcześniej jej nie zwiedzałam.

DSC02801

Wyjeżdżając z Berlina, nie żegnam się z nim, wiedząc, że na pewno kiedyś tam wrócę. Jest jakaś siła, która co roku przyciąga mnie do tego miasta. Tym razem były to targi turystyczne ITB Berlin 2015. Korzystając z czasu wolnego, Czytaj dalej

ITB Berlin 2015

ITB Berlin 2015 to była dla mnie nowość. Pierwszy raz brałam udział w targach i muszę przyznać, że przeszły one moje najśmielsze oczekiwania. Wracam do Polski zainspirowana do nowych działań i pełna nadziei, że kontakty tam nawiązane zaowocują w przyszłości.

DSC02838

Wszystko zaczęło się od życzliwego e-maila od znajomego z informacją o targach. Wysłałam zgłoszenie i kilka dni później dostałam dziennikarską akredytację. Targi ITB Berlin 2015 trwały 5 dni, ale Czytaj dalej

Topografia terroru – Berlin

Ponieważ ten blog poświęcony jest nie tylko jedzeniu, ale również podróżom, chciałabym Wam przedstawić nowe, ciekawe i ważne miejsce na mapie turystycznej Berlina – Muzeum Topografii Terroru.

Siedziba – wystawa i centrum dokumentacji terroru zostało otwarte dla zwiedzających 7 maja 2010 r.  w miejscu, gdzie swoją siedzibę w czasie II wojny światowej miało Gestapo i przywództwo SS, a także Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy. Naprzeciwko muzeum znajduje się siedziba Ministerstwa Finansów Niemiec, która w tamtym czasie służyła Ministerstwu Lotnictwa Rzeszy, a obszar między ministerstwem a budynkiem wystawy przecinają fragmenty Muru Berlińskiego. Oczami wyobraźni można zobaczyć, że ten szaro-szary teren odpowiada idealnie tragicznej historii, która odznaczyła piętno na całej Europie.

Wystawa – warto zarezerwować na to muzeum cały dzień, co wcale nie oznacza, że będziecie tam w stanie zostać dłużej niż kilka godzin. Wystawa „Topografia terroru” dzieli się na kilka części. Pierwsza z nich, to otoczenie budynku z Murem Berlińskim, wzdłuż którego powoli przesuwają się zwiedzający kontemplując czasy II wojny światowej. Druga, to wystawa znajdująca się w środku, pokazująca historie wszystkich instytucji terroru III Rzeszy, głównych ich przedstawicieli i ofiar. Trzecia część, to centrum dokumentacji, na które składają się biblioteka z 27. tys. woluminów, sale seminaryjne i archiwum. Całość uzupełniona jest wielkoformatowymi zdjęciami, kopiami dokumentów i mapami, a także makietami przedstawiającymi Berlin w czasie II wojny światowej.

Odwiedziny – wystawa jest udostępniona bezpłatnie! Część zewnętrzna jest zamykana po zmierzchu, najpóźniej o godzinie 20.00, zaś wnętrza można oglądać codziennie od godziny 10.00 do 20.00.  Ekspozycja prezentowana jest w językach: angielskim i niemieckim, a jeżeli będziecie mieć szczęście, to traficie na przewodnika, który przez godzinę opowie Wam o wystawie i hitlerowskich czasach, a także z chęcią odpowie na pytania.

Adres: Niederkirchnerstraße 8, 10963 Berlin

Strona internetowa muzeum: http://www.topographie.de/en/

Brunch – Berlin

To jedna z najprzyjemniejszych form spędzania czasu jakie poznałam w Berlinie. Brunch staje się coraz popularniejszą ideą na całym świecie. To dobry pomysł również na biznes w Polsce.

Brunch to nie tylko połączenie dwóch angielskich słów (śniadania – z ang. breakfast i lunchu – z ang. lunch), ale również idea spędzania czasu razem podczas wspólnego posiłku. Znajomi, pary, a także całe rodziny rezerwują stoliki w restauracjach, by spędzić niedzielę w sowim towarzystwie, poleniuchować, odprężyć się, porozmawiać, a przy tym dobrze zjeść.

W zależności od decyzji właściciela restauracji, brunch może trwać od 3-4, a nawet do 8 godzin (np. od 12.00 do 16.00 lub 11.00 do 18.00). W tym czasie goście mają możliwość spróbowania świeżych wypieków, wędlin i serów, a także warzyw, owoców, ciast i dań podawanych na ciepło. Menu różni się, w zależności od restauracji, ale w większości brunch podawany jest w formie stołu szwedzkiego, by nie ograniczać możliwości wyboru dań, a także nie narzucać pory zjadania posiłków dla gości. Średnia cena takiej przyjemności w Berlinie to 9 Euro. Do tego dochodzi koszt napojów, które zwykle trzeba dokupić na miejscu.

Brunch to bardzo popularna rozrywka w Berlinie, dlatego pamiętajcie o rezerwacji stolika, szczególnie jeżeli wybieracie się na posiłek większą grupą! Zastanówcie się też dobrze nad wyborem miejsca, ponieważ spędzicie w nim sporo czasu 😉

Restauracje z reguły dbają o dobrą renomę, więc jedzenie na miejscu jest smaczne i świeże. Niedzielny brunch to duży zysk dla knajp, ponieważ stoliki zawsze są zapełnione do godzin popołudniowych, potem restauracja zaczyna realizować swoje podstawowe menu. Upewnijcie się, do której godziny serwowany jest brunch, żebyście mogli spędzić ten czas możliwie najefektywniej, w tym dobrze zjeść 😉

W Polsce brunch dopiero staje się popularny. Niestety, na razie, serwują go jedynie większe hotele, co sprawia, że jego koszt jest bardzo wysoki i sięga nawet 179 zł (Patrz: Hotel Bristol). Cena takiej przyjemności, sprawia, że przestaje to być przyjemność… Dla porównania, w Berlinie za brunch zapłacicie średnio około 60 zł. Różnicę widać gołym okiem.

Niemiecki specjał – Wurst

Smaczna kiełbasa? To kiedyś był dla mnie oksymoron. Do czasu aż spróbowałam niemieckiego Wursta. Specjału prosto z Berlina.

Oczywiście Wursty nie są sprzedawane jedynie w stolicy Niemiec, ale to właśnie tutaj możecie się w nie zaopatrzyć prawie na każdym rogu! Ilością stoisk dorównują budkom z kebabami i innymi fast foodami, ale z pewnością są od nich popularniejsze, szczególnie wśród turystów. Nie zjeść Wursta w Niemczech, to jakby nie spróbować pierogów w Polsce, ciorby w Rumunii albo knedli w Czechach.

Cena Wursta nie jest wysoka. Waha się średnio od 2 do 3 EUR, ale może być wyższa. Gdy kiełbasa ta podawana jest, np. z sałatką ziemniaczaną (tzw. Kartoffelsalat), wtedy możecie zapłacić za pełne danie nawet do 10 EUR. Zwykle jednak podawana jest pojedynczo, z sosami i w bułce.

Możecie wybrać swoją ulubioną kiełbasę spośród kilku jej rodzajów. Bockwurst przypomina polskiego serdelka (podawana jest bez skóry), Bratwurst to kiełbaska pieczona (najczęściej cienka i długa), a Currywurst to kiełbasa, jak sama nazwa wskazuje, z dodatkiem przyprawy curry 😉

Ja zakochałam się w tej ostatniej, którą kupiłam na główniej ulicy Poczdamu w małej, niepozornej budce, którą poleciły mi mieszkanki. Uwaga! Ponieważ wybór miejsc, gdzie możecie zjeść Wursta jest ogromy, warto zapytać mieszkańców miasta, w którym się znajdujecie o najlepsze z nich.

Każdy sprzedawca ma swój sposób na przyrządzenie kiełbasek. Mogą być podawane w całości lub pokrojone, posypane curry lub polane sosem o tym smaku, w bułce lub bez. Do tego macie z reguły duży wybór sosów, np. pikantny, łagodny, mieszany i dodatków, pośród których moim faworytem jest pikantna cebula! Zatem, zanim kupicie Wursta, upewnijcie się, że sposób jego podania wam odpowiada, a potem już cieszcie się jego smakiem :) Gorąco polecam!