Słowacki tokaj na stół, zaskoczeni? – Słowacja

Nie, nie pomyliłam się… słowacki tokaj istnieje i ma się bardzo dobrze! Na tyle dobrze, że Węgierka, która była ze mną na wyjeździe przyznała, że jest lepszy od jej rodzimego trunku!

Piwnica w winiarni J & J Ostrožovič - Słowacki tokaj

Słowacki tokaj – skąd się wziął?

Słowacki tokajski raj znajduje się w południowo-wschodniej części kraju, na granicy z Węgrami. Jest to dokładnie region zwany Dolnym Zemplinem, który jest terytorialnie częścią wielkiego regionu Tokaj obejmującego północno-wschodnie Węgry i wspomnianą wyżej część Słowacji. Dlaczego o tym piszę? Bo geograficzne usytuowanie regionu Tokaj jest bardzo ważne w kontekście zrozumienia skąd tokajskie wino znalazło się na Słowacji. Historycznie region ten należał do Austro-Węgier, następnie do Czecho-Słowacji, a obecnie znajduje się w rękach słowackich. Można powiedzieć, że od 1918 roku Węgry utraciły panowanie na tą częścią regionu Tokaj.

Piwnica w winiarni J & J Ostrožovič - Słowacki tokaj

Zawirowania historyczne i zmiany terytorialnie nie zniszczyły jednak wytwórstwa wina w tamtym regionie, dzięki czemu nadal możemy się cieszyć węgierskim i słowackim oryginalnym tokajem oraz innymi winami ze szczepów, z których wytwarzany jest tokaj.

Piwnica w winiarni J & J Ostrožovič - szlachetna pleśń

Co to jest właściwie tokaj?

Tokaj to białe wino, które może być wytrawne, ale znacznie bardziej kojarzone jest jednak ze słodkim smakiem. Powstaje z trzech rodzajów winogron: Furmintu, Lipoviny (węg. Hárslevelű) i Żółtego Muscatu, zaś jego cechą charakterystyczną jest to, że powstaje nie tylko z wyselekcjonowanych winogron, ale również tych, które są wysuszone, a więc zawierających dużo większe stężenie cukru (tzw. cibeba). Winogrona używane do produkcji tokaja przechodzą proces botrytyzacji, czyli pojawia się w ich środku grzyb Botrytis cinerea, który następnie powoduje szlachetną pleśń. W owocach pojawiają się małe otwory, przez które odparowuje woda. Efektem tego procesu jest wysuszanie się winogron, zaś dzięki pleśni zyskują one również charakterystyczny smak i słodycz. Można powiedzieć, że naturalnie tworzą się z nich rodzynki.

Słowacki tokaj - degustacja wina w J & J Ostrožovič

Dwa główne rodzaje tokaja

SzamorodniTokaj szamorodni słodki - słowacki tokaj

Wino to powstaje z winogron w ich naturalnych proporcjach bez oddzielania cibeba od dorodnych owoców. Podobno zawsze skład upraw będzie podobny: 65% stanowi Furmint, 25% Lipovina i 10% Muscat. Tokaj szamorodni może być wytrawny (węg. száraz lub sk. suche) lub słodki (węg. édes lub sk. sladké). To wino bardzo mi smakowało, bo nie było likierowe jak aszu.

Aszú

Słowacki tokaj - piękny złoty kolorWino to dosładzane jest suszonymi winogronami. Im więcej putni (ang. puttonyos lub sk. putnovy) na etykiecie, tym wino jest słodsze i intensywniejsze w smaku. Putnia to nazwa koszyka, w który zbiera się cibeba, czyli suszone winogrona. Jeden koszyk jest w stanie pomieścić około 25 kg owoców, więc dokładnie tyle jest ich następnie dodawanych moszczu z pozostałych winogron. Całość jest następnie poddana procesowi winifikacji. Na etykiecie znajdziecie z reguły oznaczenia od 3 do 6 putni. Muszę przyznać, że mi wystarczyła słodycz 3 koszyków. Nie wiem czy zniosłabym słodsze wino…

Warto wiedzieć, że cibeba powstaje naturalnie co 3-5 lat, co czyni tokaj aszu bardzo unikalnym produktem.

Gdzie można spróbować wina tokaj?

Oryginalny tokaj można kupić w prawie każdym dobrze zaopatrzonym sklepie w Polsce, ale najlepiej pojechać i spróbować go u źródła. Mnie ugościła bardzo dobrze winiarnia J & J Ostrožovič ze Słowacji, gdzie mogłam spróbować zarówno wyselekcjonowanych win na bazie winogron z tokaju, jak również kilku rodzajów samego tokaju.

Do tego mogłam posmakować specjalności regionu Zemplin, czyli kaczki z czerwoną kapustą i ziemniaczanymi lokse, które wyglądają jak grubsze, polskie naleśniki.

Pobyt w winnicy nie mógł się obyć bez noclegu (samo rozumiecie… ;)), a przy domku z pokojami znajdują się… odkryte basen i jacuzzi 😀

Kaczka z czerwoną kapustą i ziemniaczanymi lokse - J & J Ostrožovič

Dolny Zemplin – winny region Słowacji

Słowacja posiada tylko 10% całego regionu Tokaj, pozostała jego część znajduje się po stronie węgierskiej. Na tak małym obszarze działa 5 dużych winiarni, większość z nich jest rodzinna. Nie jestem w stanie ocenić obiektywnie tokaju z Węgier i Słowacji, ale myślę, że warto docenić wina słowackie za to, że robione są na mniejszą skalę.

Czytaj także:

Winny Raj – Toskania

Pałac Mierzęcin – polskie wino

Inne atrakcje Słowacji znajdziecie na stronie: http://kosiceregion.com/en/

  • Emilia Wojcik

    Piłabym! Chociaż tokaj zawsze kojarzył mi się w Węgrami :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Większość osób myśli podobnie. Lubię zaskoczyć czasami czytelników i zburzyć niektóre mity 😉

  • http://balkanyrudej.pl/ balkanyrudej

    Znamy ten region, bo już kilka razy przez niego przejeżdżaliśmy. Aczkolwiek my głównie w okolicach Velkego Kamenca, gdyż tamtędy przekraczamy zazwyczaj granicę słowacko-węgierską w drodze na Bałkany, a dokładniej do Rumunii. Winnice, winiarnie, i klimat jak we Francji lub w innym, znanym winnym regionie Europy :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      To prawda, to niezła alternatywa dla Francji. Miejsce jest tak samo ciekawe, a za to dużo tańsze i bliższe. Na Słowację można wyskoczyć z Polski nawet na weekend :)

  • http://antonita.pl Antonina

    Tokaj zawsze kojarzył mi się z Węgrami, Słowacja do głowy by mi nawet nie przyszła :) winko i kaczka z kapustą…Hm… Piłabym i jadła :)
    Ach, no i te zdjęcia na początku mi się podobają bardzo, takie „mroczne” :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Mi kiedyś też kojarzył się tylko z Węgrami… człowiek uczy się całe życie :) PS Cieszę się bardzo, że zdjęcia ci się podobają :)

  • http://evitravel.pl Evi

    Bardzo lubię tokaj, jednak nigdy nie próbowałam u źródła a ta winnica wygląda rewelacyjnie! Muszę się wybrać!

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Polecam, to miejsce jest rzeczywiście warte uwagi :) Przy okazji, można pozwiedzać Słowację, w okolicy jest dużo miejsc do zobaczenia :)

  • Tati || Poszli-Pojechali

    a właśnie że nie zaskoczona 😉 Tokaj to jedno z moich ulubionych win. Wiem też, że Słowacja często jest pomijana na rzecz bardziej znanych winnic Węgier – a bardzo niesłusznie! Winnice wyglądają bosko i mam nadzieję jeszcze w tym roku albo następnym również je zobaczyć na własne oczy.

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Tati, życzę Ci w takim razie udanego wyjazdu. Słowackie winnice są rzeczywiście bardzo atrakcyjne, też zamierzam tam jeszcze wrócić! :)