Talerze są passé – Food design

Food design to wymysł naszych czasów? Niekoniecznie. Po przeczytaniu tego artykułu, podziękujecie projektantom za ich pracę.

źródło: http://www.dinnerinthesky.com/popup_events/belhawasawa.htm

Ile razy, sięgając po kubek z herbatą, pomyśleliście o osobie, która wymyśliła zgrabne ucho do jego chwytania? Albo, jadąc pociągiem i pijąc kawę na wynos, zastanowiliście się nad geniuszem osoby, która zaprojektowała jednorazowe kubki?

Inny przykład. Chcecie zrobić coś szalonego i umawiacie się na obiad w podniebnej restauracji. Czy siedząc przy stoliku stojącym na platformie trzymanej przez dźwig na około 50 metrach, pomyśleliście o pomysłodawcy tego przedsięwzięcia? Zapewne nie.

Ja również nie myślałam o tych przykładowych sytuacjach w ten sposób, dopóki nie uświadomiono mi, czym jest food design. No właśnie czym? Francesca Zampollo, designerka z Wielkiej Brytanii, uważa, że to najbardziej interdyscyplinarna dyscyplina na świecie. Brzmi jak masło maślane? Trochę tak, jednak gdy przyjrzymy się wspólnie zakresowi działania food designerów, zrozumiecie o co chodzi.

źródło: www.getfunny.us

Ideą food design jest dostosowanie otoczenia związanego ze spożywaniem posiłków do zmieniającego się stylu życia i potrzeb różnych grup społecznych. W praktyce designerzy zajmują się projektowaniem mebli związanych z jedzeniem, np. lamp w kształcie filiżanek kawy czy kanap w kształcie kanapek. Wymyślają naczynia, które mają ułatwić podawanie potraw, ale również zastawy, które sprawiają, że stoły w drogich restauracjach wyglądają jak dzieła sztuki. Moim faworytem jest biały talerz z wklęsłym wzorem, który zalewa się sosem. Dzięki takiemu rozwiązaniu, mamy za każdym razem inną zastawę (w zależności o koloru użytego sosu), a do tego jest to praktyczne, ponieważ wzór służy za sosjerkę.

źródło: www.aliexpress.com

Inną dziedziną food designu jest projektowanie gadżetów, które ułatwiają przygotowanie posiłków. Może to być, np. krajalnica do bananów albo urządzenie do wycięcia z ananasa okrągłych plastrów. Można się spierać, czy są to przedmioty potrzebne w prywatnej kuchni, w końcu do krojenia banana wystarczy użyć noża, ale czy gadżety nie są po to, żeby je po prostu mieć? 😉

Na food design składa się również projektowanie miejsc, w których można zjeść. Do tej kategorii można zaliczyć, wspomniany wyżej, Dinner in the Sky albo bary lodowe, tzw. ice bars. Designerzy dbają również o wygląd posiłków i podanie ich w taki sposób, by całość odpowiadała charakterowi restauracji. Stąd wzięło się tytułowe stwierdzenie, że talerze są passè, ponieważ coraz częściej zastępowane są one przez inne nośniki jedzenia, np. kamienie albo koszyki wypełnione szczypiorem (wersja śniadaniowa).

źródło: bizidesign.pl

Projektanci odpowiedzialni są także za wygląd produktów spożywczych i ich opakowań. Dzięki ich pracy powstała najsłynniejsza na świecie butelka Coca Coli, ryba ma kształt paluszków rybnych (praktyczne i ekonomiczne ze względu na tańszy transport), a także stworzona została „najuczciwsza tabliczka czekolady na świecie”, która podzielona jest na nierówne elementy, a na każdym z nich wypisana jest ilość kalorii.

Ostatnim przykładem kategorii food design, jest projektowanie produktów spożywczych w taki sposób, by klienci mogli skorzystać z ich najlepszych właściwości, np. zgodnie z zamysłem projektanta chipsów Pringles powinno się je kłaść w całości na język i czekać aż same zaczną przełamywać się w ustach, ponieważ dopiero wtedy poczujemy ich najlepszy smak (mnie i tak nie przekonało to do ich polubienia ;)).

źródło: teapartygirl.com

Istnieje jeszcze wiele innych ciekawych projektów, które mieszczą się pomiędzy wspomnianymi kategoriami, np. torebki z herbatą, które u góry saszetki mają przyczepioną górną połowę kartonowego ludzika i po włożeniu do filiżanki wygląda to tak, jakby ludzik siedział w jacuzzi  i wygodnie opierał się rękami o jego brzeg albo obrus, który zamienia plamy po jedzeniu w kwiecisty wzór.

Jak widać z powyższego opisu, food design ma ogromny wpływ na nasze życie. Projektanci dbają o wszystkie etapy przygotowania i podania naszych posiłków, miejsca, w których to nastąpi, a także scenerię, w której się znajdziemy.  Nam pozostaje jedynie zjeść ze smakiem danie, które otrzymamy i wspomnienie czasem, że ktoś jest odpowiedzialny za zaaranżowanie przestrzeni, w której żyjemy.

  • podrozniczo.blogspot.com

    Ta czekolada mogłaby mnie wpędzić w depresję, ale babeczko-kawkę baardzo chętnie :) Lubie takie nowości jedzeniowe, w szczególności nowe formy serwowania. Na Korfu nas kiedyś podjęto kolacją, podczas której każdy dostał dwój rozgrzany maksymalnie kamień, różne rodzaje surowego mięsa, warzywa i można było sobie smażyć (nie wiem czy w tych okolicznościach to odpowiednie słowo) co i jak się chciało. Sporo z tym było zabawy :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      :) zabawa z kamieniami brzmi bardzo dobrze, chciałabym spróbować! a co do czekolady, to cieszę się, że wszystkie inne słodycze nie są w ten sposób oznaczone 😉

  • Ewa

    a mi ta czekolada się spodobała – idealna dla chcących ograniczyć spożycie słodyczy 😉

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      tylko z tym ograniczaniem słodyczy zawsze jest problem 😉 myślę, że i tak bym przegrała walkę: ja kontra tabliczka czekolady 😉

  • Pola

    A ja przypadkiem dzisiaj odkryłam talerze owsiane, czyli wypisz wymaluj food design :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Dobre są? :) Możesz podesłać zdjęcie?

  • http://www.gadulec.me/ Kinga Bielejec

    Jak spojrzałam przelotem na zdjęcie czekolady to myślałam, że to czekoladowy pilot 😀 Bardzo ciekawy post!

    • http://www.kolemsietoczy.pl/ Karol Werner

      A ja muszę mojej Marcie kupić taką czekoladę, ciekawe co powie 😀

      • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

        Jak chcesz zginąć szybko, to kupuj 😛

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Dziękuję :) Temat bardzo mnie zaciekawił, więc dobrze mi się go pisało :)

  • http://boliviainmyeyes.wordpress.com/ Bolivia ‚In My Eyes’

    Ja poszukuje glebokich talerzy, z ktorych mozna latwo spijac resztki zupy:) Uwielbiam tez ‚wielkouszne’ kubki i jak kiedys znajde taki, ktory perfekcyjnie lezy w mojej dloni, to wypije za projektanta!

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Dobrze jest pamiętać, że ktoś zaprojektował rzeczy, których używamy na co dzień. Często o tym zapominamy, mi też się zdarza, więc taki toast byłby dobrą rekompensatą.

      PS Ja też lubię wielkouszne kubki, właściwie w ogóle uwielbiam kubki :)

  • http://www.whereisdemi.com/ Where is Demi

    Na 12 urodziny dostałam klucz płaski – prezentem tym byłam niezwykle zawiedziona i smutna. Otworzyłam z opakowania i po kilku chwilach zorientowałam się, że jest do klucz płaski z czekolady! 😀 Fajne są takie rozwiązania, zawsze bawią i idealne na prezenty! 😀

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Bardzo mi się podobają narzędzia z czekolady, wspaniały pomysł 😀 Nawet dzisiaj widziałam je na targu w Warszawie.

  • http://www.lkedzierski.com/ łukasz kędzierski

    dawno temu byłem w szoku, gdy znajomy zaprosił mnie, aby pokazać naczynia do jedzenia. Były talerze, talerzyki, miski na zupę, kubki na zimne i ciepłe napoje. Wszystkie naczynia po użyciu można było zjeść :), bo to były takie specjalne naczynia zrobione chyba z różnego rodzaju otrębów i w całości można je było zjeść :)

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Nigdy ich nie próbowałam, ale wydaje mi się, że nie mogą być smaczne, bo przesiąkają smakiem potrawy lub napoju, które wcześniej w nich były. Popraw mnie, jeżeli się mylę. Dobre są takie naczynia? :)

  • Justyna

    Uwielbiam takie niebanalne podejście do sztuki użytkowej, do przedmiotów będących częścią naszej codzienności. A jeśli do tego jest smacznie, to już jestem kupiona:-0

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      Mam podobnie 😉 Takie mniejsze i większe gadżety mają w sobie naprawdę dużą moc!

  • Ula z prostoofinansach

    Lubimy jeść. A wszystko co nam uprzyjemnia jeszcze tą czynność też polubimy.
    Fakt, nigdy się nie zastanawiałam, skąd wzięło się ucho do kubka, a to przecież tak praktyczny pomysł, trudno byłoby trzymać gorącą herbatę czy kawę.

    • http://podrozeodkuchni.pl/ Marta

      No właśnie! Często nawet nie zauważamy takich udogodnień, bo już się do nich przyzwyczailiśmy i wydają się naturalne :) Dobrze, że ktoś inny o nas dba :)